o mnie

  • '07 r. (BS) - 16550.77 km
  • off-road - 3682.30 km 22.25%
  • czas jazdy - 40d 18h 23m
  • avg. - 16.92 km/h
  • od'94-09.14 - 30.120 km
  • moje pełne statystyki

  • Rowerowe Kielce



  • baton rowerowy bikestats.pl


    Moje skromne rekordy (max):
    rocznie - 3.601 km ('12)
    miesięcznie - 558 km (VIII'12)
    dziennie - 161 km ('01)
    Vmax. - 71 km/h ('07)

    wykresy roczne

    Wykres roczny blog rowerowy Robert.bikestats.pl

    linki

    szukaj


    Witam wszystkich free counters Zapraszam ponownie.

    Pogoda w Kielcach

    Na Św. Krzyż

    Niedziela, 31 sierpnia 2008 | dodano:01.09.2008Kategoria Pełnia szczęścia
    Dst.:87.37Off-road:4.19 Czas:04:14Avg:20.64
    Vmax:63.50Temp.:17.0 HRmax:185( 95%)HRavg149( 76%)
    Cal:kcalALT:676mBike:GT

    Kielce-Św. Krzyż-Kielce
    No to dziś pojeździłem. Wybraliśmy się z kumplem na Św. Krzyż.
    Pobudka - 5.15. Matko moja, jak zimno. Patrzę na termometr, a tu 3 st. "O kurde" mówię. No nic ubieram się, jeszcze zmiana decyzji co do koszulki na cieplejszą. Zmuszam się do zjedzenia śniadanka, bo nigdy o tej porze nie jem.
    No i w drogę. Matko moja: "O kur****, ale zajeb*** zimno" - krzyczę. Ale poranek o 6.00 rano zapowiada ładny dzień. Zresztą i prognozy były obiecujące. Spotkanie o 6.19 i dalej jedziemy. Ciężko się jechało. Bo najbardziej ręce mi grabiały. No nic, ale jedziemy. Czasami wjeżdżamy w mgłę i jedziemy niewidoczni, co nie było mądre.
    Dopiero koło 7.30 zaczyna robić się nieco cieplej, ale nic dziwnego, bo zaczyna się końcowy - prawie 5 km podjazd.
    Dojeżdżamy na sam szczyt. Odpoczynek - jakieś kolejne śniadanko, uzupełnienie zapasów energii. Kilka fotek i w drogę powrotną.
    Na szczęście jest już cieplej, bo 17 st. i jedzie się całkiem fajnie. W drodze powrotnej mój kolega nieco słabł na podjazdach, więc całą drogę ja prowadziłem.
    W domu z powrotem byłem o 11.20. W sumie bardzo udany wyjazd. Cieszy mnie, że nic a nic mi nie dokuczało, a i nogi też nieźle pracowały. Nie to co kiedyś, jak "umierałem" na tej trasie i ledwo dojechałem do domu. Teraz nieco czuję tylko ścięgna Achillesa.
    Jeszcze po południu pojechałem ze swoim synkiem i pokręciliśmy się po stadionie. W końcu mu obiecałem. No a przecież nie mogę studzić jego zapału do roweru.


    komentarze
    Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

    Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

    Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa omemw
    Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]



    kategorie

    mój "sprzęt"

    GT 24679 km
  • od '99-09.14 - 24.663 km
  • znajomi

    wszyscy znajomi(9)

    Wyniki mojego syna: button stats bikestats.pl

    archiwum