Borowe Młyny
Czwartek, 7 sierpnia 2014 | dodano:02.10.2014Kategoria Inne miejscówki, Średnia przyjemność
| Dst.: | 42.32 | Off-road: | 3.20 | Czas: | 02:23 | Avg: | 17.76 |
| Vmax: | 61.50 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | 200m | Bike: | GT | ||
Ostatni raz na Roztoczu.
Tym razem w planach był przejazd przez Puszczę Solską, szlakiem przez Borowe Młyny, do Józefowa.
Po dniu przerwy wydawało się, że nasze organizmy, a szczególnie syna, zregenerowały się i damy radę. Kiedy jechaliśmy fajną drogą leśną, widziałem brak jakiegoś zaangażowania w jazdę i mojego syna. Widać było, że opuszczają go siły. Więc długo nie namyślaliśmy się i zawróciliśmy. Po drodze jeszcze wstąpiliśmy jak zwykle do kamieniołomu, jako "stały punkt programu". Zawsze urzeka mnie to miejsce i lubię tam jechać.
Po południu chcieliśmy jeszcze odwiedzić miejscowy basen, jednak z powodu pogody był zamknięty.
Cały pobyt krótki, ale rowerowo udany.

Kamieniołom Oseredek © Robert
Tym razem w planach był przejazd przez Puszczę Solską, szlakiem przez Borowe Młyny, do Józefowa.
Po dniu przerwy wydawało się, że nasze organizmy, a szczególnie syna, zregenerowały się i damy radę. Kiedy jechaliśmy fajną drogą leśną, widziałem brak jakiegoś zaangażowania w jazdę i mojego syna. Widać było, że opuszczają go siły. Więc długo nie namyślaliśmy się i zawróciliśmy. Po drodze jeszcze wstąpiliśmy jak zwykle do kamieniołomu, jako "stały punkt programu". Zawsze urzeka mnie to miejsce i lubię tam jechać.
Po południu chcieliśmy jeszcze odwiedzić miejscowy basen, jednak z powodu pogody był zamknięty.
Cały pobyt krótki, ale rowerowo udany.

Kamieniołom Oseredek © Robert






