Po Błękitnym Oceanie
Niedziela, 13 grudnia 2009 | dodano:14.12.2009Kategoria Średnia przyjemność
| Dst.: | 30.95 | Off-road: | 6.90 | Czas: | 01:42 | Avg: | 18.21 |
| Vmax: | 38.50 | Temp.: | -5.0 | HRmax: | 183( 96%) | HRavg | 151( 79%) |
| Cal: | 1115kcal | ALT: | 283m | Bike: | GT | ||
Zimno. Czuć już marznące palce.
Fajnie było tak ... "żeglować". Dziś nie wiedziałem, gdzie mam pojechać. Czy do kumpeli z pracy, która jest w przeddzień porodu, czy do kumpla, aby go "ostrzec". Wybrałem kumpla, bowiem za bardzo ważną sprawę miałem do niego.
Musiałem wyjść, i dzięki mojej żonie, że dała mi nieco wolnego, pomimo sporego mrozu. Choć może -5 st. C. to nie za wiele, no ale zawsze. Plus wiatr, to robiło się jeszcze zimniej.
A musiałem wyjść, ponieważ w sobotę uczestniczyłem w rozmowie kwalifikacyjnej do nowej pracy. Jednym z pytań była znajomość strategii "Błękitnego Oceanu". Niestety, nie wiedziałem. Ale myślę, że prezesa "urzekłem" innymi odpowiedziami. Teraz pozostaje tylko czekać na telefon. I to jest najgorsze.

Fajnie było tak ... "żeglować". Dziś nie wiedziałem, gdzie mam pojechać. Czy do kumpeli z pracy, która jest w przeddzień porodu, czy do kumpla, aby go "ostrzec". Wybrałem kumpla, bowiem za bardzo ważną sprawę miałem do niego.
Musiałem wyjść, i dzięki mojej żonie, że dała mi nieco wolnego, pomimo sporego mrozu. Choć może -5 st. C. to nie za wiele, no ale zawsze. Plus wiatr, to robiło się jeszcze zimniej.
A musiałem wyjść, ponieważ w sobotę uczestniczyłem w rozmowie kwalifikacyjnej do nowej pracy. Jednym z pytań była znajomość strategii "Błękitnego Oceanu". Niestety, nie wiedziałem. Ale myślę, że prezesa "urzekłem" innymi odpowiedziami. Teraz pozostaje tylko czekać na telefon. I to jest najgorsze.

Zaczęło się.© Robert

Zaczęło się. I nawet wyciąg dla dzieci już poskładany.© Robert






