Zmiana kategorii
Czwartek, 25 marca 2010 | dodano:26.03.2010Kategoria Pełnia szczęścia, W blasku księżyca
| Dst.: | 52.39 | Off-road: | 1.34 | Czas: | 02:32 | Avg: | 20.68 |
| Vmax: | 39.00 | Temp.: | 12.0 | HRmax: | 190(100%) | HRavg | 153( 80%) |
| Cal: | 1700kcal | ALT: | 389m | Bike: | GT | ||
Dziś kolejny raz jeździłem w nocy razem z kumplem. Wcześniej wytyczyłem sobie fajną traskę, ale jak się okazało, to była nieco męcząca dla mnie. Generalnie wszystko w porządku, jednak moje siedzenie nie jest jeszcze przyzwyczajone do dłuższego ugniatania na siodełku. No i czułem później pachwiny. Ale to generalnie ostatnio cały czas mnie bolą.
Fajnie nam się jechało, bo praktycznie wcale nie było ruchu samochodowego. Fakt, że wybraliśmy takie drogi, aby tego ruchu właśnie nie było. Można w ten sposób nieco sobie pogadać jadąc obok siebie.
A pogoda była super, to nareszcie było ciepło. Początkowo 13 st., a później 11 st.
Jak na godz. prawie 24, to sporo. Całkiem jak w lecie.
A nasza trasa dzisiejsza: Masłów-Bęczków-Górno-Daleszyce-Suków-Mójcza-Masłów
Ostatnio również posiedziałem nieco na swoim blogu i zacząłem się zastanawiać nad swoimi kategoriami. Doszedłem do wniosku, że są one bez sensu. Choćby taki "trening". Kurcze, co to znaczy trening. Że niby nieco mocniej jeździłem? Albo: "Rekreacja". Co to znaczy? Przecież dla mnie każde wyjście, to rekreacja. A przecież i tak nigdy nie będę zawodnikiem, to po co mi trening. Każde wyjście dla mnie to przyjemność i w pewien sposób rekreacja. Tak więc wywaliłem te kategorie.
Usunąłem również podział na asfaltowe i te bardziej terenowe. W końcu wpisuje się do każdej wycieczki odpowiednią ilość kilometrów przejechanych w terenie. Więc po co to było.
Teraz bardziej skupiłem się jakby na długości samych wycieczek. Mam również możliwość zaznaczenia, że jeździłem w innych miejscach, niż swoje miejsce zamieszkania.
Mam nadzieję, że wystarczą mi takie kategorie i w pełni będą mi pasować. A tak nawiasem mówiąc, to fajnie byłoby, aby była możliwość zmiany nazwy kategorii. Bo teraz to jest tylko możliwość dodania nowej, lub usunięcia dotychczasowej. A nie ma: "zmień". To nieco ułatwiłoby pracę. A tak, to musiałem każdy wpis przeanalizować i wybrać nowe kategorie.
Fajnie nam się jechało, bo praktycznie wcale nie było ruchu samochodowego. Fakt, że wybraliśmy takie drogi, aby tego ruchu właśnie nie było. Można w ten sposób nieco sobie pogadać jadąc obok siebie.
A pogoda była super, to nareszcie było ciepło. Początkowo 13 st., a później 11 st.
Jak na godz. prawie 24, to sporo. Całkiem jak w lecie.
A nasza trasa dzisiejsza: Masłów-Bęczków-Górno-Daleszyce-Suków-Mójcza-Masłów
Ostatnio również posiedziałem nieco na swoim blogu i zacząłem się zastanawiać nad swoimi kategoriami. Doszedłem do wniosku, że są one bez sensu. Choćby taki "trening". Kurcze, co to znaczy trening. Że niby nieco mocniej jeździłem? Albo: "Rekreacja". Co to znaczy? Przecież dla mnie każde wyjście, to rekreacja. A przecież i tak nigdy nie będę zawodnikiem, to po co mi trening. Każde wyjście dla mnie to przyjemność i w pewien sposób rekreacja. Tak więc wywaliłem te kategorie.
Usunąłem również podział na asfaltowe i te bardziej terenowe. W końcu wpisuje się do każdej wycieczki odpowiednią ilość kilometrów przejechanych w terenie. Więc po co to było.
Teraz bardziej skupiłem się jakby na długości samych wycieczek. Mam również możliwość zaznaczenia, że jeździłem w innych miejscach, niż swoje miejsce zamieszkania.
Mam nadzieję, że wystarczą mi takie kategorie i w pełni będą mi pasować. A tak nawiasem mówiąc, to fajnie byłoby, aby była możliwość zmiany nazwy kategorii. Bo teraz to jest tylko możliwość dodania nowej, lub usunięcia dotychczasowej. A nie ma: "zmień". To nieco ułatwiłoby pracę. A tak, to musiałem każdy wpis przeanalizować i wybrać nowe kategorie.






