Powtórka z rozrywki
Środa, 7 kwietnia 2010 | dodano:08.04.2010Kategoria Średnia przyjemność, W blasku księżyca
| Dst.: | 33.97 | Off-road: | 0.00 | Czas: | 01:52 | Avg: | 18.20 |
| Vmax: | 49.50 | Temp.: | 6.0 | HRmax: | 188( 98%) | HRavg | 147( 77%) |
| Cal: | 1218kcal | ALT: | 501m | Bike: | GT | ||
Dziś kolejna jazda w ciemnościach. Dosłownie i w przenośni. Dosłownie, ponieważ z kumplem rozpoczęliśmy jazdę o 21.30, a w przenośni - moja lampka już pada i słabo świeciła, czego rezultatem było wpadnięcie w dwie dziury zalane wodą.
Dziś była powtórka z rozrywki, tzn. pojechaliśmy na testy taką samą trasą, jak poprzednio. I pomimo, że jakoś wskazania tego nie pokazują, to czuję, że lepiej mi się jechało. Dalej męczyłem się na podjazdach, szczególnie tym ostatnim 3 km na Klonówkę. Wyszło mi kilometrów nieco mniej, czas nieco dłuższy, średnia nieco niższa, ale przewyższenie nieco wyższe. Więc czuję pewien progres, ale ... tak może mi się tylko wydawać.
No nie było dziś prób odebrania koszulki w czerwone grochy, ponieważ było nas tylko dwóch.
A no i w końcu mam moją koszulkę teamową. Teraz to poszalejemy.
No i postanowienie na najbliższą przyszłość, aby pojeździć coś po terenie, bo ostatnio jakoś odpuściłem sobie. Tak więc Zenek musimy po terenie pojeździć.
Dziś była powtórka z rozrywki, tzn. pojechaliśmy na testy taką samą trasą, jak poprzednio. I pomimo, że jakoś wskazania tego nie pokazują, to czuję, że lepiej mi się jechało. Dalej męczyłem się na podjazdach, szczególnie tym ostatnim 3 km na Klonówkę. Wyszło mi kilometrów nieco mniej, czas nieco dłuższy, średnia nieco niższa, ale przewyższenie nieco wyższe. Więc czuję pewien progres, ale ... tak może mi się tylko wydawać.
No nie było dziś prób odebrania koszulki w czerwone grochy, ponieważ było nas tylko dwóch.
A no i w końcu mam moją koszulkę teamową. Teraz to poszalejemy.
No i postanowienie na najbliższą przyszłość, aby pojeździć coś po terenie, bo ostatnio jakoś odpuściłem sobie. Tak więc Zenek musimy po terenie pojeździć.






