o mnie

  • '07 r. (BS) - 16550.77 km
  • off-road - 3682.30 km 22.25%
  • czas jazdy - 40d 18h 23m
  • avg. - 16.92 km/h
  • od'94-09.14 - 30.120 km
  • moje pełne statystyki

  • Rowerowe Kielce



  • baton rowerowy bikestats.pl


    Moje skromne rekordy (max):
    rocznie - 3.601 km ('12)
    miesięcznie - 558 km (VIII'12)
    dziennie - 161 km ('01)
    Vmax. - 71 km/h ('07)

    wykresy roczne

    Wykres roczny blog rowerowy Robert.bikestats.pl

    linki

    szukaj


    Witam wszystkich free counters Zapraszam ponownie.

    Pogoda w Kielcach

    Przekroczone stany

    Wtorek, 18 maja 2010 | dodano:18.05.2010
    Dst.:13.16Off-road:0.00 Czas:01:04Avg:12.34
    Vmax:26.50Temp.:9.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:134mBike:GT

    Niestety, stany zostały przekroczone. Stany mojej determinacji oczywiście. Nie wytrzymałem i musiałem wyjść na rower. Musiałem nieco odpocząć. Chciałem przy okazji zobaczyć, jak jeździ się w taką pogodę po lesie.
    A jeździ się ... hm, ciekawie. Głównie, to jest baaaaaardzo mokro. Praktycznie cały czas woda i woda. Czasami to nawet wypada jechać małym strumykiem, ponieważ nie ma innej możliwości. Dodatkowo jest ślisko, szczególnie na korzeniach. Dobrze jest mieć dobre oponki.
    Już nie będę wspominał, że momentami nie da się jechać z powodu ścinki drzew i ogólnego bałaganu w lesie.
    Tak więc w sumie fajnie było, pomimo, że ubłociłem się i zmokłem. Ale później zupełnie inne samopoczucie.
    I jeszcze jedno, to wyjście było również takim miłym dodatkiem (od żony) do ... prezentu urodzinowego.
    A poniżej kilka fotek z wyjazdu.
    Ścinka drzew i bałagan w lesie. © Robert

    Jazda leśnym strumyczkiem. © Robert

    A czasami droga jest całkiem nieprzejezdna. © Robert

    Ładnie przyozdobione butki rowerowe. © Robert

    Jeszcze jeden strumyczek. © Robert

    komentarze
    Jarson - Ano blisko, blisko. Mniej więcej te okolice. Bliżej Dąbrowy. Widać znane są te tereny.
    Robert
    - 10:33 piątek, 21 maja 2010 | linkuj
    Te mokradła przypominają mi lasy dąbrowsko-zagnańskie. Mam rację? Pzdr
    Jarson
    - 10:08 piątek, 21 maja 2010 | linkuj
    No no, niezłe bajorko! Zdjęcie, o które pytałeś, to podjazd na Święty Krzyż czerwonym szlakiem od Nowej Słupii:)
    Britax
    - 15:36 czwartek, 20 maja 2010 | linkuj
    No no, niezłe bajorko! Zdjęcie, o które pytałeś, to podjazd na Święty Krzyż czerwonym szlakiem od Nowej Słupii:)
    Britax
    - 15:36 czwartek, 20 maja 2010 | linkuj
    A jasne, pewnie niejedna bajkerka powiedziała by, że najlepiej na ... cerę. Trzeba było zdjąć getry, eh.
    Robert
    - 12:52 czwartek, 20 maja 2010 | linkuj
    Trzeba się czasem ubłocić. Dobrze wpływa na wszystko;)
    kundello21
    - 12:48 czwartek, 20 maja 2010 | linkuj
    Oj tak, niestety później trzeba "po sobie" posprzątać. Ja też najczęściej robię to od razu, póki wszystko mokre i nie zaschło. Pozdrawiam.
    A co do stanów ... wody oczywiście, to na szczęście u nas w mieście nie ma jakiejś większej rzeki, aby się bać, że wyleje.
    Robert
    - 12:05 środa, 19 maja 2010 | linkuj
    Jazda w deszczu i błocie ma coś w sobie. Ja nie lubię tylko sprzątać po takiej przyjemności, a niestety trzeba to zazwyczaj zrobić zaraz po powrocie, bo później jest jeszcze więcej roboty :]
    Pozdrawiam!
    Galen
    - 08:11 środa, 19 maja 2010 | linkuj
    Nie ma to jak determinacja:)
    Kajman
    - 05:39 środa, 19 maja 2010 | linkuj
    Komentuj

    Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

    Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa obiep
    Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]



    kategorie

    mój "sprzęt"

    GT 24679 km
  • od '99-09.14 - 24.663 km
  • znajomi

    wszyscy znajomi(9)

    Wyniki mojego syna: button stats bikestats.pl

    archiwum