o mnie

  • '07 r. (BS) - 16550.77 km
  • off-road - 3682.30 km 22.25%
  • czas jazdy - 40d 18h 23m
  • avg. - 16.92 km/h
  • od'94-09.14 - 30.120 km
  • moje pełne statystyki

  • Rowerowe Kielce



  • baton rowerowy bikestats.pl


    Moje skromne rekordy (max):
    rocznie - 3.601 km ('12)
    miesięcznie - 558 km (VIII'12)
    dziennie - 161 km ('01)
    Vmax. - 71 km/h ('07)

    wykresy roczne

    Wykres roczny blog rowerowy Robert.bikestats.pl

    linki

    szukaj


    Witam wszystkich free counters Zapraszam ponownie.

    Pogoda w Kielcach

    Pierwsza wspólna jazda

    Niedziela, 6 czerwca 2010 | dodano:08.06.2010
    Dst.:25.38Off-road:14.14 Czas:01:48Avg:14.10
    Vmax:39.50Temp.:28.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:189mBike:GT

    Dziś, korzystając z ciepłego dnia, zdecydowałem się na jazdę z najmłodszym synkiem w foteliku. Obawiałem się tego, jak będzie się zachowywał. Czy nie będzie się bał? Czy nie będzie się kręcił i rzucał na foteliku? Miałem obawy, jak zareaguje na założenie kasku. Bowiem po 14 miesięcznym dzieciaku można różnych rzeczy się spodziewać.
    Ale jak się okazało, mały siedział dumnie w foteliku. Nie kręcił się, siedział spokojnie i oglądał świat. Kask również przeszedł test pozytywnie. Dziecko nie ściągało go z głowy, co czasami zdarza się przy czapkach.
    Długo nie jeździliśmy, ponieważ nie chciałem nadwyrężać ewentualnej cierpliwości, ale widzę, że wszystko dobrze rokuje na przyszłość. Bardzo cieszę się z tego faktu, że spasowało to mojemu synkowi, ponieważ tym samym mogę częściej wychodzić na rower. A takie dodatkowe "wspomaganie treningowe" również się przyda.
    Później pojeździłem również ze starszym synem. Dawno mu już to obiecałem. Ubraliśmy się w takie same stroje rowerowe i był mały lansik na ścieżce rowerowej.
    A jeszcze pod wieczór wyskoczyłem na swoją ścieżkę pożarową, ponieważ jakoś trzeba się przygotować do maratonu. Zrobiłem dwie rundy na max (przynajmniej tak mi się wydawało). "Złapałem" czas 14.58. Następnym razem muszę to inaczej policzyć z dokładnym dystansem, czasem i pulsem. To dopiero będzie podkładka pod następne porównania.
    Fajnie było, ale jedyna trudność, to masa komarów i innego fruwającego dziadostwa. Nie można było na chwilę zatrzymać się, ponieważ od razu chmara się zjawiała. Jedyna rada, to jechać w miarę szybko. Już przy prędkości 20 km/h część zatrzymywała się na okularach, część na zębach, a część, jako wspomaganie, w gardle.

    komentarze
    Zawsze lepsza jazda na rowerze niż siedzienie na tyłku przed kompem lub "kolegami" pod blokiem.
    kundello21
    - 12:56 wtorek, 8 czerwca 2010 | linkuj
    Trzeba uczyć od małego pewnych zainteresowań. Tak pierwszego syna udało mi się przekonać do roweru. Co prawda nie wiem, czy mama jest z tego tak bardzo zadowolona. Trudno.
    Robert
    - 11:17 wtorek, 8 czerwca 2010 | linkuj
    Wzorowy tatuś:D
    Ja też tak będę robił:)
    kundello21
    - 10:20 wtorek, 8 czerwca 2010 | linkuj
    Komentuj

    Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

    Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zejez
    Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]



    kategorie

    mój "sprzęt"

    GT 24679 km
  • od '99-09.14 - 24.663 km
  • znajomi

    wszyscy znajomi(9)

    Wyniki mojego syna: button stats bikestats.pl

    archiwum