Praca-dom
Czwartek, 17 czerwca 2010 | dodano:17.06.2010
| Dst.: | 23.98 | Off-road: | 2.05 | Czas: | 01:05 | Avg: | 22.14 |
| Vmax: | 39.00 | Temp.: | 13.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 113m | Bike: | GT | ||
Perypetii z samochodem ciąg dalszy. Ale tym razem to już konkretna naprawa. Ale i tak nie wszystko. Kolejne ... to już w lipcu.
Dziś rano zimno było po rękach. Założyłem nową koszulkę mojej ekipy, więc była okazja do pokazania się i nie za bardzo chciałem się przykrywać. Uznałem jednak, że po prostu trzeba się rozgrzać i zacząłem szybciej jechać. I tak po ok. 2 km z prędkością ok. 38 km/h poczułem w końcu ciepełko.
Później już tak się nie spieszyłem. W końcu jechałem do pracy.

Zdjęcie może i nie wyraźnie, ale robiłem to telefonem, gdzie obiektyw mam nieco zakurzony. Zresztą nie było również czasu na ustawianie i organizowanie wybiegu dla modeli. Kiedyś zrobię jeszcze zdjęcie ładniejsze w całej okazałości.
Dziś rano zimno było po rękach. Założyłem nową koszulkę mojej ekipy, więc była okazja do pokazania się i nie za bardzo chciałem się przykrywać. Uznałem jednak, że po prostu trzeba się rozgrzać i zacząłem szybciej jechać. I tak po ok. 2 km z prędkością ok. 38 km/h poczułem w końcu ciepełko.
Później już tak się nie spieszyłem. W końcu jechałem do pracy.

Nad zalewem o poranku w drodze do pracy.© Robert
Zdjęcie może i nie wyraźnie, ale robiłem to telefonem, gdzie obiektyw mam nieco zakurzony. Zresztą nie było również czasu na ustawianie i organizowanie wybiegu dla modeli. Kiedyś zrobię jeszcze zdjęcie ładniejsze w całej okazałości.






