Praca-dom
Czwartek, 19 sierpnia 2010 | dodano:19.08.2010Kategoria Średnia przyjemność
| Dst.: | 33.17 | Off-road: | 3.18 | Czas: | 01:21 | Avg: | 24.57 |
| Vmax: | 39.50 | Temp.: | 24.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 173m | Bike: | GT | ||
Dziś udało mi się wyjechać z domu wcześniej, niż zwykle. Miałem więcej czasu na dojazd do pracy, zatem pojechałem okrężną drogą przez Malików i Grabinę. Później jeszcze pojechałem w kierunku Sitkówki, gdzie spotkałem kolegę z pracy, z którym to razem już przyjechałem do pracy.
A tak wygląda teraz moja ręka. Robi się spory strup. Ręka dalej jeszcze boli, szczególnie jak jadę szybciej terenem i jak ręka mi się trzęsie.

W drodze do domu znów musiałem nieźle zapierniczać, ponieważ chciałem uniknąć porządnego zmoczenia przez zbliżającą się burzę. Zaczęło lekko padać już na ostatnim kilometrze. No ale dzięki temu był niezły trening i wykręciłem niezłą średnią.
A tak wygląda teraz moja ręka. Robi się spory strup. Ręka dalej jeszcze boli, szczególnie jak jadę szybciej terenem i jak ręka mi się trzęsie.

Przyschnięte szlify rowerowe.© Robert
W drodze do domu znów musiałem nieźle zapierniczać, ponieważ chciałem uniknąć porządnego zmoczenia przez zbliżającą się burzę. Zaczęło lekko padać już na ostatnim kilometrze. No ale dzięki temu był niezły trening i wykręciłem niezłą średnią.
komentarze
Ajajaj:( Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni i bedzie co wnukom opowiadać hehe
kundello21 - 10:06 środa, 25 sierpnia 2010 | linkuj
Komentuj






