Praca-dom
Poniedziałek, 30 sierpnia 2010 | dodano:30.08.2010
| Dst.: | 28.13 | Off-road: | 2.98 | Czas: | 01:31 | Avg: | 18.55 |
| Vmax: | 34.50 | Temp.: | 15.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 171m | Bike: | GT | ||
Pogoda beznadziejna była w weekend. Jak już wydawało mi się, że będzie ładnie i wyszedłem na rower, to po pól godzinie musiałem zawrócić, ponieważ zbliżała się w oddali ściana wody. A musiałem jeszcze rodzinę ostrzec, aby i oni nie zmokli.
A dziś jeszcze zdecydowałem się na rower do pracy. Rano zimno: 10 st. Założyłem więc geterki, które to szczególnie przypadły do gustu moim koleżankom w pracy, a szczególnie moje łydki.
Ale czyżby już kryzys przychodził i znużenie? Jakoś bowiem dziś już nie tak ochoczo zbierałem się do tego wyjazdu. Nie dość, że zimno, to jeszcze jest groźba deszczu. Ale gdyby nie fakt, że musiałem w trakcie pracy wyskoczyć załatwić jedną sprawę, to pewnie przyjechałbym już autobusem do pracy.
A tak pewnie będzie jutro, ponieważ zapowiadają niezłe opady, a nie chce mi się ponownie czyścić sprzętu. A jeszcze po poprzednim deszczu nie do końca jest wyczyszczony.
Tak więc przez tą pogodę raczej rekordu miesięcznego nie będzie. No ale to i tak mój drugi wynik w historii.
Po pracy spokojnie, nieco wcześniej niż zwykle, ale spieszyłem się na spotkanie do szkoły.
No i rekordu nie będzie.
A dziś jeszcze zdecydowałem się na rower do pracy. Rano zimno: 10 st. Założyłem więc geterki, które to szczególnie przypadły do gustu moim koleżankom w pracy, a szczególnie moje łydki.
Ale czyżby już kryzys przychodził i znużenie? Jakoś bowiem dziś już nie tak ochoczo zbierałem się do tego wyjazdu. Nie dość, że zimno, to jeszcze jest groźba deszczu. Ale gdyby nie fakt, że musiałem w trakcie pracy wyskoczyć załatwić jedną sprawę, to pewnie przyjechałbym już autobusem do pracy.
A tak pewnie będzie jutro, ponieważ zapowiadają niezłe opady, a nie chce mi się ponownie czyścić sprzętu. A jeszcze po poprzednim deszczu nie do końca jest wyczyszczony.
Tak więc przez tą pogodę raczej rekordu miesięcznego nie będzie. No ale to i tak mój drugi wynik w historii.
Po pracy spokojnie, nieco wcześniej niż zwykle, ale spieszyłem się na spotkanie do szkoły.
No i rekordu nie będzie.
komentarze
hej. na BB- Tour używałem małej lampki z najnowszą diodą 4 strukturową, na akumulatorki 18650. Ma 3 tryby świecenia, najmocniejszy daje moc aż 800 lumenów co oślepia aż kierowców, ale w terenie widać wszystko:) Mam jeszcze dwa takie zestawy lampek z ładowarką, akumulatorkami uchwytem na rower, kupiłem żeby zaoszczędzić na przesyłce z zagranicy. Najmocniejsza lampa na Imagisie, niestety trochę sporo to kosztuje bo okolo 350zł ale warto, jak coś pisz e-maila maciek1603@o2.pl.
maciek1603 - 10:53 poniedziałek, 30 sierpnia 2010 | linkuj
Komentuj






