o mnie

  • '07 r. (BS) - 16550.77 km
  • off-road - 3682.30 km 22.25%
  • czas jazdy - 40d 18h 23m
  • avg. - 16.92 km/h
  • od'94-09.14 - 30.120 km
  • moje pełne statystyki

  • Rowerowe Kielce



  • baton rowerowy bikestats.pl


    Moje skromne rekordy (max):
    rocznie - 3.601 km ('12)
    miesięcznie - 558 km (VIII'12)
    dziennie - 161 km ('01)
    Vmax. - 71 km/h ('07)

    wykresy roczne

    Wykres roczny blog rowerowy Robert.bikestats.pl

    linki

    szukaj


    Witam wszystkich free counters Zapraszam ponownie.

    Pogoda w Kielcach

    Na dobicie

    Czwartek, 23 września 2010 | dodano:23.09.2010
    Dst.:24.08Off-road:2.69 Czas:01:16Avg:19.01
    Vmax:41.50Temp.:23.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:245mBike:GT

    Aby przekonać się jak to jest drugiego dnia, dziś korzystając z okazji, że chłopaka nie muszę zawozić do szkoły, wybrałem się do pracy rowerem. No ale, aby nie było tak lekko, że to tylko takie luźne kręcenie, to pojechałem "na około" i wstąpiłem ... na Telegraf. To tak, aby się dobić po wczorajszym.
    No cóż, fakt, że całego nie zrobiłem, ponieważ spóźniłbym się do pracy, ale pokonałem (prawie jednostajnie) podjazd do "siodła". Dawno tam nie jechałem i dochodzę do wniosku, że również i ten podjazd został nieco zniszczony przez tegoroczne ulewy. Jest sporo luźnych kamieni, które znacznie utrudniają wjazd. Na jednym z takich właśnie fragmentów, jakoś mnie zatrzymało.
    Ciężko było, ale wjechałem. Spokojnie sobie młóciłem korbami, jedna, druga, jedna, druga. Tak noga za nogą. Nie wiem czy by to zadowoliło mojego partnera z ekipy, ale liczy się wjazd.
    W sumie nie było tak strasznie. Choć nogi czułem jeszcze.
    Jedna z nowszych ścieżek rowerowych. © Robert

    Początek podjazdu na Telegraf.
    Początek podjazdu na Telegraf © Robert

    Środkowa część podjazdu, gdzie jest max. 17 % nachylenia.
    Środkowa część podjazdu - 17%. © Robert

    Po pracy spokojnie do domu patrząc cały czas na łączne kilometry, bowiem pozostało ich już zaledwie 4 km.
    A pogoda to w ciągu dnia była super. Oby taka była podczas odysei.

    komentarze
    Hm, no cóż, rower górski jest jednak bardziej uniwersalny, bo możesz pojeździć w trudnym terenie, ale i możesz również pojeździć asfaltem. Tu jego przewaga. Ja kiedyś posiadałem tylko rower na szosę, ale zapragnąłem wjazdu do lasu, tam gdzie jest cicho i nie ma samochodów.
    Robert
    - 06:34 piątek, 24 września 2010 | linkuj
    Komentuj

    Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

    Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ttree
    Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]



    kategorie

    mój "sprzęt"

    GT 24679 km
  • od '99-09.14 - 24.663 km
  • znajomi

    wszyscy znajomi(9)

    Wyniki mojego syna: button stats bikestats.pl

    archiwum