Rekreacyjnie
Niedziela, 15 lipca 2007 | dodano:15.07.2007Kategoria Średnia przyjemność
| Dst.: | 46.09 | Off-road: | 1.50 | Czas: | 02:20 | Avg: | 19.75 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Brzezinki - Ciekoty - Wilków (zalew) - Scholasteria - Masłów - powrót + miasto z synem
To był pierwszy wyjazd po maratonie w Krynicy. Jakoś na początku czułem jeszcze nieco nogi ze zmęczenia. Ale później jakoś już się rozruszałem. Pojechałem nad zalew w Wilkowie. Fajny i ładnie zrobiony, jednak nie można się kapać, ani nie ma żadnego cienia. Pech chciał, że musiałem tam po raz drugi w tym roku zmieniać gumę. Otóż okazało się, że podczas zmiany opony przed maratonem do środka opony wpadła mi nakrętka wraz ze sprężynką od szpilki piasty. No i przejechałem cały maraton po wybojach, a dętka została dopiero przecięta ma asfalcie. Pamiętam, jak szukałem tej nakrętki, ale wcale mi do głowy nie przyszło, że może wpaść do opony.
Muszę jeszcze wspomnieć, że dzień wcześniej pokręciłem się po osiedlu z synkiem
w foteliku.
Zmiana dętki nad zalewem.
To był pierwszy wyjazd po maratonie w Krynicy. Jakoś na początku czułem jeszcze nieco nogi ze zmęczenia. Ale później jakoś już się rozruszałem. Pojechałem nad zalew w Wilkowie. Fajny i ładnie zrobiony, jednak nie można się kapać, ani nie ma żadnego cienia. Pech chciał, że musiałem tam po raz drugi w tym roku zmieniać gumę. Otóż okazało się, że podczas zmiany opony przed maratonem do środka opony wpadła mi nakrętka wraz ze sprężynką od szpilki piasty. No i przejechałem cały maraton po wybojach, a dętka została dopiero przecięta ma asfalcie. Pamiętam, jak szukałem tej nakrętki, ale wcale mi do głowy nie przyszło, że może wpaść do opony.
Muszę jeszcze wspomnieć, że dzień wcześniej pokręciłem się po osiedlu z synkiem
w foteliku.
Zmiana dętki nad zalewem.






