o mnie

  • '07 r. (BS) - 16550.77 km
  • off-road - 3682.30 km 22.25%
  • czas jazdy - 40d 18h 23m
  • avg. - 16.92 km/h
  • od'94-09.14 - 30.120 km
  • moje pełne statystyki

  • Rowerowe Kielce



  • baton rowerowy bikestats.pl


    Moje skromne rekordy (max):
    rocznie - 3.601 km ('12)
    miesięcznie - 558 km (VIII'12)
    dziennie - 161 km ('01)
    Vmax. - 71 km/h ('07)

    wykresy roczne

    Wykres roczny blog rowerowy Robert.bikestats.pl

    linki

    szukaj


    Witam wszystkich free counters Zapraszam ponownie.

    Pogoda w Kielcach

    Rower na kołek?

    Niedziela, 10 października 2010 | dodano:10.10.2010
    Dst.:23.42Off-road:1.89 Czas:01:15Avg:18.74
    Vmax:35.00Temp.:14.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:164mBike:GT

    Pierwsze wyjście po sporej dawce ostrego kręcenia, czyli po Odysei Jesiennej / Rożnowskiej (relacja tutaj). Głównie chodziło mi o rozruszanie kości, a szczególnie kolana, które to stłukłem na kamieniu podczas wspomnianej Odysei.
    Początkowo jechałem spokojnie, bo ... jakoś tak ciężko mi się jechało. Mój kolega z ekipy tym razem jeszcze bardziej by na mnie "psioczył", że słabo jadę. Ale nie chciałem szarżować. Zresztą, po co. Teraz to już można jeździć be żadnej presji. Bez potrzeby treningu, bez potrzeby szlifowania formy, bez potrzeby zdobywania kolejnych kilometrów. Fajnie tak.
    Dlatego też mogłem pozwolić sobie na mały rekonesans i sprawdzenie przebiegu drogi w kierunku Skarżyska. A teraz info do mojego kumpla Zenka. Otóż nie da się dojechać tam, gdzie kiedyś planowaliśmy. Można jedynie dostać się w Barczy do początku żółtego szlaku, który biegnie przez właśnie Górę Barczę, do Klonowa. Jednak jest to tylko szlak terenowy. Więc na jazdę nocną się nie nadaje. Ale możemy kiedyś tam podjechać i tylko zobaczyć sam początek.
    W drodze powrotnej miałem lekki podjazd. Niezbyt długi. Zresztą, teraz wszystkie podjazdy w mojej okolicy są niczym, w porównaniu do tych, które tydzień temu pokonywałem. Jednak po swobodnym kręceniu zacząłem odczuwać lekki ból w stłuczonym kolanie. Szczerze mówiąc, to zaniepokoiło mnie to, ponieważ nie wiem co to oznacza. Czy to efekt jeszcze zmęczenia, czy to efekt stłuczenia i coś poważnego. Czyżby trzeba było powiesić rower na kołku? Oby nie. Zobaczymy, co będzie dalej. Obserwacje będą jeszcze prowadzone.
    Zapomniałem dodać, że pogoda była dziś wspaniała. Słońce i lekki tylko wiatr. Super. Oby taka się długo utrzymała.

    komentarze
    Myślę, że raczej nic poważnego mi się nie stało. Jest już coraz lepiej, co prawda kilka razy musiałem czyścić ranę, bo zbierała się ropa. Dzięki za życzenia.
    Robert
    - 08:10 piątek, 15 października 2010 | linkuj
    Komentuj

    Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

    Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zensp
    Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]



    kategorie

    mój "sprzęt"

    GT 24679 km
  • od '99-09.14 - 24.663 km
  • znajomi

    wszyscy znajomi(9)

    Wyniki mojego syna: button stats bikestats.pl

    archiwum