Praca-dom
Czwartek, 14 października 2010 | dodano:15.10.2010
| Dst.: | 16.74 | Off-road: | 2.38 | Czas: | 00:52 | Avg: | 19.32 |
| Vmax: | 31.50 | Temp.: | 9.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 90m | Bike: | GT | ||
Korzystając z okazji dziś zaliczyłem swój kolejny wyjazd do pracy.
Rano, tak było tajemniczo ze względu na mgłę. W sumie było bardzo fajnie. No i zimno.

Jedynie później nieco mgła dokuczała, ponieważ musiałem ciągle wycierać okulary, bo mgła się skraplała.
Powrót do domu na spokojnie. Jak człowiek grubiej ubrany, to jakoś i kręcenie jest wolniejsze. Najważniejsze, że kolano już dochodzi do siebie. Musiałem ponownie przeprowadzić sobie małą "operację" wycięcia kawałka skóry, bo pod nią ponownie zbierała się ropa. Ale teraz myślę, że będzie już coraz lepiej.
Rano, tak było tajemniczo ze względu na mgłę. W sumie było bardzo fajnie. No i zimno.

Mglisty poranek nad zalewem. Droga donikąd.© Robert
Jedynie później nieco mgła dokuczała, ponieważ musiałem ciągle wycierać okulary, bo mgła się skraplała.
Powrót do domu na spokojnie. Jak człowiek grubiej ubrany, to jakoś i kręcenie jest wolniejsze. Najważniejsze, że kolano już dochodzi do siebie. Musiałem ponownie przeprowadzić sobie małą "operację" wycięcia kawałka skóry, bo pod nią ponownie zbierała się ropa. Ale teraz myślę, że będzie już coraz lepiej.






