Nadeszła zima
Niedziela, 28 listopada 2010 | dodano:29.11.2010
| Dst.: | 7.98 | Off-road: | 8.42 | Czas: | 00:42 | Avg: | 11.40 |
| Vmax: | 23.00 | Temp.: | -1.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 76m | Bike: | GT | ||
Pierwsza zimowa jazda sezonu 2010 / 2011.
Na razie jeździ się sympatycznie, ponieważ nie ma jeszcze dużo śniegu. Tak więc po lesie bez problemu się jeździ. Jednak błoto jeszcze nie zamarzło i momentami wpada się w błoto. Oby tylko więcej śniegu nie nawaliło.
Po tym moim dzisiejszym wyjściu stwierdzam, że trzeba zmienić ponownie klocki hamulcowe, ponieważ te po odysei już mało co hamują. A jeszcze jak do tego dojdzie śnieg, to już całkiem nie ma jak się zatrzymać. Inna sprawa, że trzeba sobie przypomnieć, jak się jeździ na rowerze zimową porą.

Na razie jeździ się sympatycznie, ponieważ nie ma jeszcze dużo śniegu. Tak więc po lesie bez problemu się jeździ. Jednak błoto jeszcze nie zamarzło i momentami wpada się w błoto. Oby tylko więcej śniegu nie nawaliło.
Po tym moim dzisiejszym wyjściu stwierdzam, że trzeba zmienić ponownie klocki hamulcowe, ponieważ te po odysei już mało co hamują. A jeszcze jak do tego dojdzie śnieg, to już całkiem nie ma jak się zatrzymać. Inna sprawa, że trzeba sobie przypomnieć, jak się jeździ na rowerze zimową porą.

Zimowa ścieżka leśna.© Robert

Na skraju lasu.© Robert






