Zima wróciła.
Niedziela, 23 stycznia 2011 | dodano:24.01.2011
| Dst.: | 12.57 | Off-road: | 12.25 | Czas: | 00:59 | Avg: | 12.78 |
| Vmax: | 24.50 | Temp.: | -1.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 117m | Bike: | GT | ||
Znowu sypnęło śniegiem. A było już tak fajnie. Na szczęście jeszcze nie ma na tyle tego śniegu, aby nie można było pojeździć.
Jak się zbierałem, to akurat zaczęło strasznie mocno sypać. I żona mi się pyta: "No i co, idziesz?" I zaraz po tym dodała: "Ja wiem, że Ciebie to nie wiem co jest w stanie zatrzymać. śnieg - nie, zimno - nie koniecznie, wiatr - w gdzież tam". A ja spokojnie się ubierałem. Odparłem, "...że może tylko ulewa".
A dziś pojeździłem na swojej ścieżce. O dziwo spotkałem jakiegoś starszego ode mnie gościa, który na szczęście przetarł szlak, ale i tak ciężko było utrzymać tor jazdy szerokości ok. 10 cm., oczywiście i jego tempo.
Jak się zbierałem, to akurat zaczęło strasznie mocno sypać. I żona mi się pyta: "No i co, idziesz?" I zaraz po tym dodała: "Ja wiem, że Ciebie to nie wiem co jest w stanie zatrzymać. śnieg - nie, zimno - nie koniecznie, wiatr - w gdzież tam". A ja spokojnie się ubierałem. Odparłem, "...że może tylko ulewa".
A dziś pojeździłem na swojej ścieżce. O dziwo spotkałem jakiegoś starszego ode mnie gościa, który na szczęście przetarł szlak, ale i tak ciężko było utrzymać tor jazdy szerokości ok. 10 cm., oczywiście i jego tempo.

Znowu zima nastała.© Robert
komentarze
Najgorsze są koleiny pod świeżym śniegiem.
kundello21 - 16:03 poniedziałek, 24 stycznia 2011 | linkuj
Komentuj






