Po przerwie
Niedziela, 23 września 2007 | dodano:23.09.2007Kategoria Pełnia szczęścia
| Dst.: | 50.16 | Off-road: | 16.00 | Czas: | 02:25 | Avg: | 20.76 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | 25.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Karczówka - Górki Szczukockie - Łaziska - Piekoszów - Podzamcze - powrót
Po dwutygodniowej przerwie znów na rowerku. Pogoda dopisała, bowiem momentami było nawet 25 st. To była moja pierwsza jazda z Zenkiem (kolega z pracy). Postanowiliśmy zgodnie na koniec sezonu startowego pokonać ścieżkę rowerową z Karczówki do Podzamcza Piekoszowskiego. Trasa nawet fajna, bo głównie terenowa, ale fatalnie oznakowana. Raz zgubiliśmy szlak i jechaliśmy na "czuja". Ale fajnie się jechało i jestem zadowolony. Zenek nawet nieźle ciągnie.
Po dwutygodniowej przerwie znów na rowerku. Pogoda dopisała, bowiem momentami było nawet 25 st. To była moja pierwsza jazda z Zenkiem (kolega z pracy). Postanowiliśmy zgodnie na koniec sezonu startowego pokonać ścieżkę rowerową z Karczówki do Podzamcza Piekoszowskiego. Trasa nawet fajna, bo głównie terenowa, ale fatalnie oznakowana. Raz zgubiliśmy szlak i jechaliśmy na "czuja". Ale fajnie się jechało i jestem zadowolony. Zenek nawet nieźle ciągnie.






