Rowerowy weekend
Niedziela, 10 lipca 2011 | dodano:11.07.2011Kategoria Średnia przyjemność
| Dst.: | 42.26 | Off-road: | 4.00 | Czas: | 02:49 | Avg: | 15.00 |
| Vmax: | 66.50 | Temp.: | 26.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 530m | Bike: | GT | ||
Już dawno nie byłem na takim fajnym wyjeździe. Tym razem z kumplami z Motylej nogi wybraliśmy się w nasze góry, z najfajniejszymi podjazdami: Radostowa i Ameliówka.
Radostowa w terenie, nawet dawałem radę, jedynie moje już łysawe opony czasami nie trzymały na wilgotniej ziemi.
Ameliówkę również zrobiłem i to całkiem fajnie mi się wjeżdżało. Co prawda premii górskiej nie wygrałem, ale nie było najgorzej.
Niestety ja musiałem wcześniej wrócić, więc pognałem do domu.
No a jeszcze późnym popołudniem wyskoczyłem na chwilę z synkiem, coby wykonać kilka zdjęć do bloga. Zobaczyć również, co się dzieje rowerowego w moim mieście.
Radostowa w terenie, nawet dawałem radę, jedynie moje już łysawe opony czasami nie trzymały na wilgotniej ziemi.
Ameliówkę również zrobiłem i to całkiem fajnie mi się wjeżdżało. Co prawda premii górskiej nie wygrałem, ale nie było najgorzej.
Niestety ja musiałem wcześniej wrócić, więc pognałem do domu.
No a jeszcze późnym popołudniem wyskoczyłem na chwilę z synkiem, coby wykonać kilka zdjęć do bloga. Zobaczyć również, co się dzieje rowerowego w moim mieście.






