Szmyd w akcji i co Majka zrobiła
Piątek, 15 lipca 2011 | dodano:15.07.2011
| Dst.: | 16.52 | Off-road: | 2.48 | Czas: | 00:49 | Avg: | 20.23 |
| Vmax: | 31.50 | Temp.: | 18.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 76m | Bike: | GT | ||
Pomimo niezachęcającej pogody wybrałem się ponownie do pracy rowerem. Całe szczęście, że przestało padać. Jednak ulice mokre. W sumie zaletą ścieżek robionych z kostki jest to, że ona szybciej wysycha, niż asfalt. No chyba, że teraz takie są nowoczesne asfalty, że szybko woda spływa.
Tak z innej beczki. Ależ ten Sylwek wczoraj ładnie ciągnął Basso na Tour de France. Jak wyrwał, to w peletonie zostało 15 kolarzy. Aż miło było popatrzeć. A zdjęcie zrobione z ... telewizora, dlatego takie mało wyraźne. Z przodu Sylwek, za nim Basso, Voeckler i mój ulubieniec Evans.

Wracając po pracy znów spieszyłem się, aby nie dopadła mnie kolejna burza.
No a wieczorem usłyszałem sensacyjną wiadomość, że Majka Włoszczowska i trener Piątek rozstali się. Nie znam się, ale nie wiem czy na rok przed igrzyskami olimpijskimi taki ruch, taka zmiana jest wskazana. No a poza tym, to chyba trener Piątek był trenerem kadry narodowej, a taką osobę powołuje PZKol., a nie Maja Włoszczowska. Więc jak ona mogła z nim rozwiązać umowę.
Szkoda mi tylko pozostałych pań z ekipy, bo czy również Galiński będzie dla nich takim mentorem, jak to zostało przedstawione.
Tak z innej beczki. Ależ ten Sylwek wczoraj ładnie ciągnął Basso na Tour de France. Jak wyrwał, to w peletonie zostało 15 kolarzy. Aż miło było popatrzeć. A zdjęcie zrobione z ... telewizora, dlatego takie mało wyraźne. Z przodu Sylwek, za nim Basso, Voeckler i mój ulubieniec Evans.

Szmyd w akcji© Robert
Wracając po pracy znów spieszyłem się, aby nie dopadła mnie kolejna burza.
No a wieczorem usłyszałem sensacyjną wiadomość, że Majka Włoszczowska i trener Piątek rozstali się. Nie znam się, ale nie wiem czy na rok przed igrzyskami olimpijskimi taki ruch, taka zmiana jest wskazana. No a poza tym, to chyba trener Piątek był trenerem kadry narodowej, a taką osobę powołuje PZKol., a nie Maja Włoszczowska. Więc jak ona mogła z nim rozwiązać umowę.
Szkoda mi tylko pozostałych pań z ekipy, bo czy również Galiński będzie dla nich takim mentorem, jak to zostało przedstawione.






