Roztocze
Środa, 3 sierpnia 2011 | dodano:20.08.2011Kategoria Inne miejscówki, Średnia przyjemność
| Dst.: | 37.37 | Off-road: | 4.92 | Czas: | 02:25 | Avg: | 15.46 |
| Vmax: | 47.00 | Temp.: | 25.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 178m | Bike: | GT | ||
Kolejny pobyt urlopowy na Roztoczu Środkowym. Bardzo lubię tu zaglądać, ponieważ zawsze tu odpoczywam. A jeszcze jak zabieram rower, to już mi więcej nie potrzeba do szczęścia. No, może tylko więcej czasu na ten rower.
Dziś to już w zasadzie trzeci dzień mojego pobytu, ale dopiero pierwszy wpis, ponieważ praktycznie dopiero dziś pojeździłem nieco dalej, jak moje miejsce zamieszkania.
Tereny są mi już dobrze znane, bowiem jestem tu już nie pierwszy raz. Jednak tym razem tereny te są zupełną nowością dla mojego syna. A już dla najmłodszego potomka, to już całkiem – ponieważ w ogóle jest tu po raz pierwszy z życiu.
Dziś pojechaliśmy do Suśca, dalej przez Górę Grabowicką i miejscowość Grabowica, do Majdanu Sopockiego i skrótem przez tzw. "Gościniec" i „Wygon”, wróciliśmy do domu. Trasa uzupełniona również o okoliczne przejażdżki z synkiem w foteliku.
Dziś starszy syn nieco się zmęczył, bo i podjazdy były sporawe jak dla niego, więc jutro pewnie będzie tylko krótko, może na basen. Oby tylko pogoda dopisała.

A tu właśnie mój synek na szczycie jednego z podjazdów.
Dziś to już w zasadzie trzeci dzień mojego pobytu, ale dopiero pierwszy wpis, ponieważ praktycznie dopiero dziś pojeździłem nieco dalej, jak moje miejsce zamieszkania.
Tereny są mi już dobrze znane, bowiem jestem tu już nie pierwszy raz. Jednak tym razem tereny te są zupełną nowością dla mojego syna. A już dla najmłodszego potomka, to już całkiem – ponieważ w ogóle jest tu po raz pierwszy z życiu.
Dziś pojechaliśmy do Suśca, dalej przez Górę Grabowicką i miejscowość Grabowica, do Majdanu Sopockiego i skrótem przez tzw. "Gościniec" i „Wygon”, wróciliśmy do domu. Trasa uzupełniona również o okoliczne przejażdżki z synkiem w foteliku.
Dziś starszy syn nieco się zmęczył, bo i podjazdy były sporawe jak dla niego, więc jutro pewnie będzie tylko krótko, może na basen. Oby tylko pogoda dopisała.

Dumna prezentacja.© Robert
A tu właśnie mój synek na szczycie jednego z podjazdów.

Synek na szczycie.© Robert
komentarze
Jestem fanem Roztocz. Jest to idealne miejsce do jazdy na rowerze. Pozdrawiam
zielonamila - 19:14 środa, 8 lutego 2012 | linkuj
Dzielny synek, dzielny :) I od razu widać, że tata i syn to jedna drużyna :)
KOCURIADA - 20:51 sobota, 20 sierpnia 2011 | linkuj
Komentuj






