Miał być trening
Niedziela, 25 września 2011 | dodano:26.09.2011
| Dst.: | 12.95 | Off-road: | 11.65 | Czas: | 01:13 | Avg: | 10.64 |
| Vmax: | 32.50 | Temp.: | 18.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 218m | Bike: | GT | ||
Szykowałem się dziś na ostry trening po górkach. Wszystko przygotowane, rower sprawdzony, w bidonie pełno, pulsometr załączony. Jednak kiedy wyszedłem z domu i spotkałem syna, który swoim błagalnym wzrokiem spytał mnie, czy możemy pojeździć razem - wymiękłem i pojechaliśmy.
Pojechaliśmy w pobliskie lasy. Nieco i tak przegoniłem go na dwóch konkretnych podjazdach z nachyleniem nawet 19%. O dziwo - podjechał.
Pojechaliśmy w pobliskie lasy. Nieco i tak przegoniłem go na dwóch konkretnych podjazdach z nachyleniem nawet 19%. O dziwo - podjechał.
komentarze
Roberty to porządne chłopy! :-) Mam nie raz ten sam dylemat, ale syn zawsze wygrywa, a ze jeździ coraz szybciej, więc w tygodniu nawet i 150km zrobimy razem. Jeszcze dwa lata może utrzymam mu koła :-)
Pozdrawiam Anonimowy robin - 11:33 poniedziałek, 26 września 2011 | linkuj
Komentuj
Pozdrawiam Anonimowy robin - 11:33 poniedziałek, 26 września 2011 | linkuj






