Lekki trening
Poniedziałek, 26 września 2011 | dodano:27.09.2011Kategoria Średnia przyjemność, W blasku księżyca
| Dst.: | 30.40 | Off-road: | 0.02 | Czas: | 01:35 | Avg: | 19.20 |
| Vmax: | 48.50 | Temp.: | 9.0 | HRmax: | 181( 95%) | HRavg | 142( 74%) |
| Cal: | 962kcal | ALT: | 358m | Bike: | GT | ||
Nie udało się w niedzielę, ale udało się wczoraj wieczorem. Co prawda już formy nie zbuduję, więc to było tylko wspólne pokręcenie po okolicy.
No i ...? Można by się zapytać. Hm, a sam nie wiem. Jechało się nawet dobrze, a i podjazd pod Ameliówkę jakoś sprawnie poszedł. Przynajmniej tak mi się wydaje. Co prawda nie wiem, czy to moja forma, czy to raczej zmęczenie startowe moje partnera. I pewnie raczej to drugie. Bo przecież Odyseja za pasem. Ale myślę, że powinno być dobrze. Byleby nic innego nie nawaliło.
To pewnie ostatnia jazda przez imprezą. Konieczny jeszcze przegląd sprzętu, ustawień i w drogę.
No i ...? Można by się zapytać. Hm, a sam nie wiem. Jechało się nawet dobrze, a i podjazd pod Ameliówkę jakoś sprawnie poszedł. Przynajmniej tak mi się wydaje. Co prawda nie wiem, czy to moja forma, czy to raczej zmęczenie startowe moje partnera. I pewnie raczej to drugie. Bo przecież Odyseja za pasem. Ale myślę, że powinno być dobrze. Byleby nic innego nie nawaliło.
To pewnie ostatnia jazda przez imprezą. Konieczny jeszcze przegląd sprzętu, ustawień i w drogę.






