Praca-dom
Czwartek, 29 września 2011 | dodano:30.09.2011
| Dst.: | 16.70 | Off-road: | 2.28 | Czas: | 00:56 | Avg: | 17.89 |
| Vmax: | 30.00 | Temp.: | 22.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 89m | Bike: | GT | ||
Wczoraj ponownie udało mi się pojechać do pracy na rowerze. Tym razem jednak chciałem przetestować działanie samego roweru, ponieważ przed zbliżającą się Odyseją konieczny był przegląd i drobne poprawki.
W pierwszej kolejności, to wymiana ogumienia. Zakupiłem nową (w końcu) gumę, na razie jedną. Sama opona kręci się, a pełne jej zalety pewnie dopiero wyjdą w terenie.
Przy okazji przyjrzałem się i drugiej oponie, która również nie wyglądała najlepiej. Zapadła decyzja, aby i drugą wymienić. W swoich "śmieciach" rowerowych odszukałem jeszcze jakiś model, który wydawał się jeszcze w miarę do użytku.
Jednak cóż się okazało, jadąc do pracy na równym asfalcie podskakiwałem rytmicznie. Jak się później przypatrzyłem, to opona dostała jakiegoś bicia pionowego. Co jest grane, na poprzedniej oponie nic się nie działo, a tu taka niespodzianka. Co prawda w jeździe w terenie tego się nie odczuwa, ale po asfalcie jest to dokuczliwe.
W pierwszej chwili myślałem, że koło do centrowania. "Widać poprzednia opona trzymała obręcz, a po jej zdjęciu wszystko się posypało" - tak sobie pomyślałem. Więc po powrocie zdjąłem oponę i zabieram się za centrowanie. Jednak jak mam problemy z kręceniem nyplami, to sprawdzam, jak się kręci same same koło. I okazało się, że jest wszystko ok. Później przyglądam się dokładniej oponie i doszedłem do wniosku, że opona odkształciła się i tak się dzieje. No cóż, nieco ją powyginałem i założyłem ponownie. Jest nieco lepiej, przynajmniej teraz różnica jest ok. 3 mm, a nie jakieś 7 mm.
Pocieszające jednak to, że udało się ponownie przerzutkę poprawnie wyregulować i teraz działa normalnie. No i hamulce jak żyletki.
Miałem zamieścić zdjęcie oponek kod hasłem: "Znajdź różnice", ale zapomniałem zgrać z aparatu. Będę więc później.
A teraz pora na Odyseję.
W pierwszej kolejności, to wymiana ogumienia. Zakupiłem nową (w końcu) gumę, na razie jedną. Sama opona kręci się, a pełne jej zalety pewnie dopiero wyjdą w terenie.
Przy okazji przyjrzałem się i drugiej oponie, która również nie wyglądała najlepiej. Zapadła decyzja, aby i drugą wymienić. W swoich "śmieciach" rowerowych odszukałem jeszcze jakiś model, który wydawał się jeszcze w miarę do użytku.
Jednak cóż się okazało, jadąc do pracy na równym asfalcie podskakiwałem rytmicznie. Jak się później przypatrzyłem, to opona dostała jakiegoś bicia pionowego. Co jest grane, na poprzedniej oponie nic się nie działo, a tu taka niespodzianka. Co prawda w jeździe w terenie tego się nie odczuwa, ale po asfalcie jest to dokuczliwe.
W pierwszej chwili myślałem, że koło do centrowania. "Widać poprzednia opona trzymała obręcz, a po jej zdjęciu wszystko się posypało" - tak sobie pomyślałem. Więc po powrocie zdjąłem oponę i zabieram się za centrowanie. Jednak jak mam problemy z kręceniem nyplami, to sprawdzam, jak się kręci same same koło. I okazało się, że jest wszystko ok. Później przyglądam się dokładniej oponie i doszedłem do wniosku, że opona odkształciła się i tak się dzieje. No cóż, nieco ją powyginałem i założyłem ponownie. Jest nieco lepiej, przynajmniej teraz różnica jest ok. 3 mm, a nie jakieś 7 mm.
Pocieszające jednak to, że udało się ponownie przerzutkę poprawnie wyregulować i teraz działa normalnie. No i hamulce jak żyletki.
Miałem zamieścić zdjęcie oponek kod hasłem: "Znajdź różnice", ale zapomniałem zgrać z aparatu. Będę więc później.
A teraz pora na Odyseję.






