Trening
Niedziela, 10 lutego 2008 | dodano:11.02.2008
| Dst.: | 27.06 | Off-road: | 0.00 | Czas: | 01:20 | Avg: | 20.30 |
| Vmax: | 42.50 | Temp.: | HRmax: | 187( 96%) | HRavg | 163( 84%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | 219m | Bike: | GT | ||
Kielce-Domaszowice-Masłów I-stacja paliw-ul. Witosa
Tak, tym razem nie planowałem nic, mając na uwadze poprzednią niedzielę. Dziś bowiem miałem weekend całkiem zajęty. Dokładnie 6 lat temu "walczyłem" na porodówce razem z żoną. Innym słowem mój synek miał urodziny, no i ... była mała rodzinna imprezka i spotkania rodzinne. Groziło to wszystko tym, że wcale mogłem nie wyjść. No ale jakoś się udało. Wyskoczyłem w drodze powrotnej na stację, aby się podpompować.
Poza tym liczyłem na lepszą pogodą, miało być przede wszystkim słońce, a było pochmurno. No ale nic, kolejne kilometry zrobione.
Tak, tym razem nie planowałem nic, mając na uwadze poprzednią niedzielę. Dziś bowiem miałem weekend całkiem zajęty. Dokładnie 6 lat temu "walczyłem" na porodówce razem z żoną. Innym słowem mój synek miał urodziny, no i ... była mała rodzinna imprezka i spotkania rodzinne. Groziło to wszystko tym, że wcale mogłem nie wyjść. No ale jakoś się udało. Wyskoczyłem w drodze powrotnej na stację, aby się podpompować.
Poza tym liczyłem na lepszą pogodą, miało być przede wszystkim słońce, a było pochmurno. No ale nic, kolejne kilometry zrobione.






