Szukając formy
Sobota, 16 czerwca 2012 | dodano:18.06.2012Kategoria Pełnia szczęścia
| Dst.: | 57.00 | Off-road: | 0.00 | Czas: | 02:52 | Avg: | 19.88 |
| Vmax: | 52.50 | Temp.: | 16.0 | HRmax: | 181( 96%) | HRavg | 153( 81%) |
| Cal: | 1339kcal | ALT: | 473m | Bike: | GT | ||
Ten tydzień cały miałem przerwę od rowerowania. Tak wyszło. A to pogoda, a to brak motywacji i chęci, a to znów konieczność poruszania się samochodem. Postanowiłem więc w sobotni poranek poszukać formy sprzed tygodnia. Pogoda zapowiadała się super, więc pobudka wcześnie rano 5.00 i już 5.20 wyjeżdżałem z garażu. Trasę zaplanowałem ambitną: do Cedzyny wzdłuż nowej S74, dalej przez Radlin do Górna, tu skręt w lewo do Św. Katarzyny. Oczywiście najbardziej zależało mi na podjeździe do Św. Katarzyny, bo o ile dobrze pamiętam to jest tego prawie 4 km. Podjazd nawet wyszedł. Kręciłem spokojnie, nie wiem czy to było szybko, ponieważ nie było jak porównać. Powrót przez Dolinę Wilkowską.
Sam dystans nieco mniejszy, ale uzupełniony jeszcze o jazdy miejsce z fotelikiem "na plecach".
A forma, no chyba wróciła, bo na następny dzień czekał mnie mały maraton.
Sam dystans nieco mniejszy, ale uzupełniony jeszcze o jazdy miejsce z fotelikiem "na plecach".
A forma, no chyba wróciła, bo na następny dzień czekał mnie mały maraton.






