o mnie

  • '07 r. (BS) - 16550.77 km
  • off-road - 3682.30 km 22.25%
  • czas jazdy - 40d 18h 23m
  • avg. - 16.92 km/h
  • od'94-09.14 - 30.120 km
  • moje pełne statystyki

  • Rowerowe Kielce



  • baton rowerowy bikestats.pl


    Moje skromne rekordy (max):
    rocznie - 3.601 km ('12)
    miesięcznie - 558 km (VIII'12)
    dziennie - 161 km ('01)
    Vmax. - 71 km/h ('07)

    wykresy roczne

    Wykres roczny blog rowerowy Robert.bikestats.pl

    linki

    szukaj


    Witam wszystkich free counters Zapraszam ponownie.

    Pogoda w Kielcach

    Strachy na lachy

    Wtorek, 10 lipca 2012 | dodano:12.08.2012Kategoria Inne miejscówki, Mazury 2012, Średnia przyjemność
    Dst.:35.32Off-road:18.00 Czas:02:34Avg:13.76
    Vmax:35.50Temp.:30.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:210mBike:GT

    MAZURY 2012
    Etap 3: Okartowo - Wilkasy

    Dzień trzeci naszej wyprawy rozpoczął się dla mnie dość wcześnie, bowiem już o 4.30. Planowałem wcześniej wyszykować nas do drogi, bowiem dzisiejszy etap miał być najdłuższym, a jeszcze nie do końca miałem ustaloną dokładną trasę przejazdu. Nauczony doświadczeniem poprzedniego dnia, nie chciałem ponownie ryzykować jazdy po trudno przejezdnych leśnych duktach, wolałem więc wcześniej zasięgnąć języka u miejscowych. Moje zamiary zostały uprzedzone przez bardzo miłą i sympatyczną tymczasową sąsiadkę, która to poleciła nam przejazd trasą, która właśnie była sprzeczna. Na jednej posiadanej mapie zaznaczony był szlak rowerowy, natomiast na drugiej (dokładniejszej) tego szlaku nie było. Stąd moje rozterki. A decyzja o wybraniu trasy była fundamentalna ze względu na długość trasy.

    Jednak szczęśliwie wszystko skończyło się dobrze. Początkowo szlak faktycznie był dość ciekawy i przebiegał po leśnej utwardzonej szerokiej drodze. Jednak jak poruszaliśmy się dalej na północ, tym droga stawała się miejscami trudno przejezdna, głównie na piaszczystych podjazdach. W tym miejscu zmuszeni byliśmy pokonać nieco trasy na piechotę.

    Kiedy to dotarliśmy do skraju lasu i wjechaliśmy na drogę asfaltową, chcieliśmy upewnić się do do dalszej naszej trasy. A ponieważ zatrzymaliśmy się przy wjeździe na obozu harcerskiego, więc pomyślałem, że harcerze dokładnie będą znać okoliczne drogi. No cóż, dopiero ktoś z kadry potwierdził nasze przypuszczenia. W tym też miejscu próbował się do mnie „przyczepić” pasażer na gapę w postaci kleszcza. A ze względu na fakt, że trudno było mu się przebić szybko przez moje włosy na łydkach, więc i nie miał okazji na dłużej nam potowarzyszyć.

    Później trafiliśmy na bardzo fajną szutrówkę wzdłuż Jeziora Buwełno. Ciągnęła się lekko pod górę, ale nie była na tyle strona, aby nie można było również podziwiać okolicznych widoków. W tych rejonach kraju można jeszcze napotkać na fragmenty starych dróg kamienistych, pewnie pochodzących jeszcze z czasów z przedwojennych, o czym mieliśmy okazję jeszcze nie raz się przekonać.

    Długość trasy faktycznie dawała się we znaki mojemu synowi, który co chwilę pytał się ile jeszcze do końca. Trafiliśmy w końcu na kemping w porcie Wilkasy, który znów okazał się „nie prawdziwy” (wg oceny mojego syna). Po wybraniu lokalizacji, z czym tym razem nie było problemów (konieczność podłączenia do prądu), rozbiciu namiotu, koniecznie musieliśmy naładować nasze akumulatory porządnymi dawkami nowej energii w postaci pysznego spaghetti.

    Później w ramach relaksu zaliczyliśmy wizytę na basenie. Było pływanie, rura i jacuzzi. Wieczorkiem, po kolacji spytałem syna, co dalej robimy, bowiem możemy jutro spakować cały majdan i w ciągu jednego dnia wrócić do Mikołajek, po czym do domu. Jednak decyzja była: „jedziemy dalej, zgadnie z planem”. Nie pozostało więc nic innego jak solidnie wypocząć przed kolejnymi etapami podróży. Mocno zmęczeni poszliśmy spać.

    Szlak rowerowy leśny. © Robert

    Stara droga kamienista. © Robert

    W trasie. W oddali widać J. Buwełno. © Robert

    Przerwa na uzupełnienie kalorii. © Robert

    Urokliwe bagno. © Robert

    Jedna z lokalnych świetnych szutrówek. © Robert

    Wieczór w Wilkasach. © Robert

    komentarze
    Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

    Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

    Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa accza
    Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]



    kategorie

    mój "sprzęt"

    GT 24679 km
  • od '99-09.14 - 24.663 km
  • znajomi

    wszyscy znajomi(9)

    Wyniki mojego syna: button stats bikestats.pl

    archiwum