Nowe siodełko
Środa, 22 sierpnia 2012 | dodano:23.08.2012
| Dst.: | 17.25 | Off-road: | 1.80 | Czas: | 00:50 | Avg: | 20.70 |
| Vmax: | 45.50 | Temp.: | 27.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 118m | Bike: | GT | ||
Od kilku dni jeżdżę na nowym siodełku. Już długi okres czasu odczuwałem spory dyskomfort jeżdżąc na rowerze. Po prostu coś mi się zaczęło dziać w kroku i mocno bolało.
Myślałem, że to tylko otarcia i smarowałem maściami, od których tylko się uczuliłem. Więc konieczność była wymiany na bardziej miękkie. Widać mój tyłek dłużej nie mógł tolerować "deski" - jak to moja żona określiła.
To może nie wygląda rewelacyjne, bo mniej sportowo, ale i tak ze mnie już żaden sportowiec, a liczy się wygoda. Biorąc pod uwagę, że sporo ostatnio jeżdżę, więc konieczność była wymiany siodełka.
Póki co, jeździ się fajnie. Faktycznie wygodniej jest w tyłek. Jedynie obecnie trwają testy jeszcze w jego ustawieniem.

Myślałem, że to tylko otarcia i smarowałem maściami, od których tylko się uczuliłem. Więc konieczność była wymiany na bardziej miękkie. Widać mój tyłek dłużej nie mógł tolerować "deski" - jak to moja żona określiła.
To może nie wygląda rewelacyjne, bo mniej sportowo, ale i tak ze mnie już żaden sportowiec, a liczy się wygoda. Biorąc pod uwagę, że sporo ostatnio jeżdżę, więc konieczność była wymiany siodełka.
Póki co, jeździ się fajnie. Faktycznie wygodniej jest w tyłek. Jedynie obecnie trwają testy jeszcze w jego ustawieniem.

Moje nowe siedzenie.© Robert

Moje nowe siodełko.© Robert






