Uciekając przed ulewą
Piątek, 10 sierpnia 2012 | dodano:05.09.2012Kategoria Inne miejscówki
| Dst.: | 25.31 | Off-road: | 15.30 | Czas: | 02:02 | Avg: | 12.45 |
| Vmax: | 25.50 | Temp.: | 22.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 118m | Bike: | GT | ||
Na zakończenie naszego pobytu na Roztoczu udało nam się jeszcze zwiedzić pobliskie szlaki turystyczne. Tym razem wyjazd podzieliliśmy na dwie części. Pierwsza - to przejazd szlakiem do nieczynnej już obecnie stacji kolejowej Nowiny koło Suśca. Kiedyś stacja była czynna i sam pamiętam, jak tam wysiadałem, przyjeżdżając do dziadków na wakacje. Tym razem pozostał jedynie peron z rozkradzionym chodnikiem. Dojazd w to miejsce był nawet całkiem fajny, szeroką ścieżką przez las. Jednak powrót przypadł na przekraczanie kolei i gęstych jeżyn.
Na drugą część długo czekaliśmy, bowiem zbliżała się ciemna chmura z ulewą, ale na szczęście przeszła bokiem. Więc zebraliśmy manele i w drogę.

Podjechaliśmy do pewnego miejsca nad rzekę Sopot, obok której często jeździliśmy. Ale zawsze omijaliśmy ten fragment. Tym razem specjalnie w to miejsce. Fajna rzeka nawet z jednym małym wodospadem. Jednak ścieżka mało uczęszczana ze względu na bujną roślinność, z którą musieliśmy walczyć.
Później jeszcze podjechaliśmy kawałem lasem, zobaczyć kolejny szlak, ale pozostawiamy go sobie na później. Do następnego razu.
Na drugą część długo czekaliśmy, bowiem zbliżała się ciemna chmura z ulewą, ale na szczęście przeszła bokiem. Więc zebraliśmy manele i w drogę.

Uciekając ulewie.© Robert
Podjechaliśmy do pewnego miejsca nad rzekę Sopot, obok której często jeździliśmy. Ale zawsze omijaliśmy ten fragment. Tym razem specjalnie w to miejsce. Fajna rzeka nawet z jednym małym wodospadem. Jednak ścieżka mało uczęszczana ze względu na bujną roślinność, z którą musieliśmy walczyć.
Później jeszcze podjechaliśmy kawałem lasem, zobaczyć kolejny szlak, ale pozostawiamy go sobie na później. Do następnego razu.

Urocze miejsca na Roztoczu.© Robert






