Jazda wieczorna
Środa, 26 września 2012 | dodano:27.09.2012Kategoria W blasku księżyca
| Dst.: | 27.41 | Off-road: | 2.00 | Czas: | 01:15 | Avg: | 21.93 |
| Vmax: | 50.50 | Temp.: | 15.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 264m | Bike: | GT | ||
Dawno już nie jeździłem przy sztucznym świetle lampki rowerowej. Niestety, teraz dni coraz krótsze, więc popołudniami już człowiek nie wyrabia czasowo. A tu jeszcze przydałoby się przynajmniej utrzymać formę do odysei.
Właśnie wczoraj jeździłem ze swoim teamowym partnerem, który pochwalił mnie na koniec, że jestem w formie i że chyba jednak nie wygra odysei. Dobra, dobra. Jeśli wspólny wyjazd dojdzie do skutku, to może zdecydujemy się na wspólny start jako zespół. Moglibyśmy połączyć bardzo dobrą nawigację partnera i moją ... "dobrą minę do złej gry" i jakoś powalczylibyśmy o dobrą lokatę.
A pojechaliśmy pętelką do Wiśniówki i dalej do Zagnańska. Powrót w blasku księżyca.
Właśnie wczoraj jeździłem ze swoim teamowym partnerem, który pochwalił mnie na koniec, że jestem w formie i że chyba jednak nie wygra odysei. Dobra, dobra. Jeśli wspólny wyjazd dojdzie do skutku, to może zdecydujemy się na wspólny start jako zespół. Moglibyśmy połączyć bardzo dobrą nawigację partnera i moją ... "dobrą minę do złej gry" i jakoś powalczylibyśmy o dobrą lokatę.
A pojechaliśmy pętelką do Wiśniówki i dalej do Zagnańska. Powrót w blasku księżyca.






