Znów na rowerze
Sobota, 10 listopada 2012 | dodano:13.11.2012
| Dst.: | 16.91 | Off-road: | 1.50 | Czas: | 01:15 | Avg: | 13.53 |
| Vmax: | 26.50 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | 148m | Bike: | GT | ||
Po 2,5 tygodnia przerwy znów wskoczyłem na rower. Tym razem pojeździłem z synek po mieście. Z jednej strony chciałem syna przyzwyczajać do jazdy po ruchliwych ulicach miasta, bo oczywiście dróg rowerowych brak. A akurat sobota jest dobrym dniem, bo i natężenie ruchu nieco mniejsze.
A z drugiej strony, to chciałem zebrać materiał i zdjęcia do oceny pozycji naszego miasta w rankingu czasopisma "Rowertour", a dotyczącego infrastruktury rowerowej w miastach. Jeśli kogoś interesuje moja ocena o Kielcach, to więcej tutaj.
A tak jeszcze z trzeciej strony, to trzeba coś pojeździć, skoro człowiek ma w zamyśle powłóczenie się z mapą na kierownicy po okolicy w ramach zawodów FUNEX ORIENT. Jeśli ktoś lubi po krzakach, a ma wolny czas, to zapraszam.
Niby droga asfaltowa, ale jest "kieleckie umiejscowienie".

Jedyne udogodnienie dla rowerzystów - przejazd pod ruchliwą ulicą.
A z drugiej strony, to chciałem zebrać materiał i zdjęcia do oceny pozycji naszego miasta w rankingu czasopisma "Rowertour", a dotyczącego infrastruktury rowerowej w miastach. Jeśli kogoś interesuje moja ocena o Kielcach, to więcej tutaj.
A tak jeszcze z trzeciej strony, to trzeba coś pojeździć, skoro człowiek ma w zamyśle powłóczenie się z mapą na kierownicy po okolicy w ramach zawodów FUNEX ORIENT. Jeśli ktoś lubi po krzakach, a ma wolny czas, to zapraszam.
Niby droga asfaltowa, ale jest "kieleckie umiejscowienie".
Jedyne udogodnienie dla rowerzystów - przejazd pod ruchliwą ulicą.






