Praca-dom
Wtorek, 4 grudnia 2012 | dodano:04.12.2012
| Dst.: | 16.08 | Off-road: | 0.60 | Czas: | 00:54 | Avg: | 17.87 |
| Vmax: | 38.50 | Temp.: | -4.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 109m | Bike: | GT | ||
Do dłuższej chwili, powiedzmy odpoczynku, ponownie wsiadłem na rowerek. Tak się złożyło, że zima się zaczyna i nieco inne jeżdżenie, o czym przypomniało mi się jak ... zaliczyłem poślizg i glebę prawie zaraz po ruszeniu spod domu. Nagle mi to uprzytomniło, że należy nieco ostrożniej i uważniej jeździć.
W pracy oczywiście dziwne, że jak przy -2 st. można jeździć rowerem. No cóż, mój rekord zimna to -14 st., a znam takich co "katowali" (się) przy -28 st. i to non stop przez kilkadziesiąt godzin. Ale to mi na razie nie grozi.
Miałem przy okazji do załatwienia pewne sprawy na mieście, więc rowerem wyszło szybciej.
W pracy oczywiście dziwne, że jak przy -2 st. można jeździć rowerem. No cóż, mój rekord zimna to -14 st., a znam takich co "katowali" (się) przy -28 st. i to non stop przez kilkadziesiąt godzin. Ale to mi na razie nie grozi.
Miałem przy okazji do załatwienia pewne sprawy na mieście, więc rowerem wyszło szybciej.






