(')(')(')
Sobota, 17 maja 2008 | dodano:19.05.2008
| Dst.: | 25.93 | Off-road: | 0.01 | Czas: | 01:29 | Avg: | 17.48 |
| Vmax: | 36.00 | Temp.: | HRmax: | 146( 75%) | HRavg | 111( 57%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | 155m | Bike: | GT | ||
(')(')(')
Wszystko się skończyło: zapał, treningi, radość, maratony, wycieczki, wszelka ochota do życia, wszystko.
Tata mi zmarł.
Tragiczny dzień 11 maja (a w zasadzie noc). Przed 2 w nocy dostałem tragiczny telefon od mamy: Robert, tata nie żyje !!. Wstrząsnęło to mną. SZOK
Straszne to dla mnie, był bowiem moim wzorem, choć nigdy mu tego nie powiedziałem. Zmarł nagle, w nocy, nikt się tego nie spodziewał. A chyba ON sam najmniej. Ale mi go brakuje.
Już z nim nie porozmawiam, już nie poradzę się, już nie wypiję z nim piwa i kawy. Ale mi źle teraz. Jaki mam smutek.
Teraz nie mam zapału i ochoty na rower. Na nic nie mam ochoty. Na pracę, na szukanie nowej pracy. Na życie. No i teraz ta bojaźń.
Te wpisane km są na siłę, żona mnie wygoniła, abym się czymś innym zajął, niż tylko patrzeniem nie wiadomo gdzie. Jak tu dalej żyć?
Nawet nie wiem gdzie jeździłem. I jeszcze jedno, jutro mam urodziny, ale co to za urodziny.
Wszystko się skończyło: zapał, treningi, radość, maratony, wycieczki, wszelka ochota do życia, wszystko.
Tata mi zmarł.
Tragiczny dzień 11 maja (a w zasadzie noc). Przed 2 w nocy dostałem tragiczny telefon od mamy: Robert, tata nie żyje !!. Wstrząsnęło to mną. SZOK
Straszne to dla mnie, był bowiem moim wzorem, choć nigdy mu tego nie powiedziałem. Zmarł nagle, w nocy, nikt się tego nie spodziewał. A chyba ON sam najmniej. Ale mi go brakuje.
Już z nim nie porozmawiam, już nie poradzę się, już nie wypiję z nim piwa i kawy. Ale mi źle teraz. Jaki mam smutek.
Teraz nie mam zapału i ochoty na rower. Na nic nie mam ochoty. Na pracę, na szukanie nowej pracy. Na życie. No i teraz ta bojaźń.
Te wpisane km są na siłę, żona mnie wygoniła, abym się czymś innym zajął, niż tylko patrzeniem nie wiadomo gdzie. Jak tu dalej żyć?
Nawet nie wiem gdzie jeździłem. I jeszcze jedno, jutro mam urodziny, ale co to za urodziny.






