Praca-dom
Środa, 15 maja 2013 | dodano:20.05.2013
| Dst.: | 20.19 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 01:06 | Avg: | 18.35 |
| Vmax: | 39.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | 133m | Bike: | GT | ||
Rano udaje mi się teraz coraz częściej wygospodarować przed pracą parę cennych minut, więc tym razem postanowiłem wjechać sobie na Karczówkę. Sprawdziłem nogę i zjechałem w dół. Nawierzchnia nie ciekawa, bo stary bruk, miejscami łatany kostką.
Po pracy wsiadam na rower, a tu ... kapeć. A ponieważ rower wyprowadzałem z jednym kolegą, więc humorystycznie jemu się dostało, że mi spuścił powietrze. Ale pompka poszła w ruch i jadę sobie dalej. Jednak po chwili coś czuję, że powietrze jednak ucieka. No to dawaj, znowu pompowanie. Tak dojechałem do centrum, a że i tak miałem jechać do serwisu, po nowy kask dla chłopaka na dzień dziecka, to przy okazji miałem możliwość wymiany dętki. Faktycznie dziura była fest. Widać złapałem ją na tym zjeździe.
Ale kask fajny, mam nadzieję, że chłopakowi będzie się podobał.
Po pracy wsiadam na rower, a tu ... kapeć. A ponieważ rower wyprowadzałem z jednym kolegą, więc humorystycznie jemu się dostało, że mi spuścił powietrze. Ale pompka poszła w ruch i jadę sobie dalej. Jednak po chwili coś czuję, że powietrze jednak ucieka. No to dawaj, znowu pompowanie. Tak dojechałem do centrum, a że i tak miałem jechać do serwisu, po nowy kask dla chłopaka na dzień dziecka, to przy okazji miałem możliwość wymiany dętki. Faktycznie dziura była fest. Widać złapałem ją na tym zjeździe.
Ale kask fajny, mam nadzieję, że chłopakowi będzie się podobał.






