Wpisy archiwalne w miesiącu
Lipiec, 2007
| Dystans całkowity: | 203.31 km (w terenie 98.20 km; 48.30%) |
| Czas w ruchu: | 16:10 |
| Średnia prędkość: | 12.58 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 54.50 km/h |
| Suma podjazdów: | 1727 m |
| Maks. tętno średnie: | 162 (83 %) |
| Suma kalorii: | 4134 kcal |
| Liczba aktywności: | 7 |
| Średnio na aktywność: | 29.04 km i 2h 18m |
| Więcej statystyk | |
Bez entuzjamu
Niedziela, 29 lipca 2007 | dodano:29.07.2007
| Dst.: | 18.28 | Off-road: | 13.50 | Czas: | 01:10 | Avg: | 15.67 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Miał być ostry trening, ale jakoś nie miałem dziś zacięcia i chęci do jazdy. I włóczyłem się w kółko po naszej drodze.
Lasy dąbrowskie
Sobota, 28 lipca 2007 | dodano:28.07.2007
| Dst.: | 28.61 | Off-road: | 6.02 | Czas: | 02:14 | Avg: | 12.81 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Złożenie dwóch wypadów. Pierwsza jazda to trening po pobliskich lasach i górkach, a później jazda z rodziną nad zalew i z powrotem.
Lasy dąbrowskie
Wtorek, 24 lipca 2007 | dodano:24.07.2007
| Dst.: | 9.23 | Off-road: | 8.83 | Czas: | 00:34 | Avg: | 16.29 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Jazda po osiedlu z synkiem
Wtorek, 17 lipca 2007 | dodano:17.07.2007
| Dst.: | 27.12 | Off-road: | 5.30 | Czas: | 02:07 | Avg: | 12.81 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Jazda po osiedlu z synkiem w foteliku oraz, po raz pierwszy w tym roku, z żoną. Jak na początek było fajnie.
(To jest zbiór w sumie 3 przejażdżek).
(To jest zbiór w sumie 3 przejażdżek).
Rekreacyjnie
Niedziela, 15 lipca 2007 | dodano:15.07.2007Kategoria Średnia przyjemność
| Dst.: | 46.09 | Off-road: | 1.50 | Czas: | 02:20 | Avg: | 19.75 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Brzezinki - Ciekoty - Wilków (zalew) - Scholasteria - Masłów - powrót + miasto z synem
To był pierwszy wyjazd po maratonie w Krynicy. Jakoś na początku czułem jeszcze nieco nogi ze zmęczenia. Ale później jakoś już się rozruszałem. Pojechałem nad zalew w Wilkowie. Fajny i ładnie zrobiony, jednak nie można się kapać, ani nie ma żadnego cienia. Pech chciał, że musiałem tam po raz drugi w tym roku zmieniać gumę. Otóż okazało się, że podczas zmiany opony przed maratonem do środka opony wpadła mi nakrętka wraz ze sprężynką od szpilki piasty. No i przejechałem cały maraton po wybojach, a dętka została dopiero przecięta ma asfalcie. Pamiętam, jak szukałem tej nakrętki, ale wcale mi do głowy nie przyszło, że może wpaść do opony.
Muszę jeszcze wspomnieć, że dzień wcześniej pokręciłem się po osiedlu z synkiem
w foteliku.
Zmiana dętki nad zalewem.
To był pierwszy wyjazd po maratonie w Krynicy. Jakoś na początku czułem jeszcze nieco nogi ze zmęczenia. Ale później jakoś już się rozruszałem. Pojechałem nad zalew w Wilkowie. Fajny i ładnie zrobiony, jednak nie można się kapać, ani nie ma żadnego cienia. Pech chciał, że musiałem tam po raz drugi w tym roku zmieniać gumę. Otóż okazało się, że podczas zmiany opony przed maratonem do środka opony wpadła mi nakrętka wraz ze sprężynką od szpilki piasty. No i przejechałem cały maraton po wybojach, a dętka została dopiero przecięta ma asfalcie. Pamiętam, jak szukałem tej nakrętki, ale wcale mi do głowy nie przyszło, że może wpaść do opony.
Muszę jeszcze wspomnieć, że dzień wcześniej pokręciłem się po osiedlu z synkiem
w foteliku.
Zmiana dętki nad zalewem.
Jaworzyna Krynicka
Niedziela, 8 lipca 2007 | dodano:08.07.2007Kategoria Inne miejscówki
| Dst.: | 12.15 | Off-road: | 11.35 | Czas: | 01:22 | Avg: | 8.89 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Czarny Potok - Jaworzyna Krynicka (1.114 m n.p.m.) - Czarny Potok
To taki rozruch po wczorajszym maratonie. Nogi bolały, ale zawziąłem się na tą górę. Z drugiej strony być w Krynicy i nie skorzystać z takiej okazji. To byłby grzech. Wspinałem się powoli, ale dojechałem praktycznie w całości. Zatrzymałem się tylko 3 razy, aby pogadać przez telefon z synem, aby sprawdzić dalszą drogę oraz aby zobaczyć ładne widoki. Zjazd ścieżką rowerową. Fajna, ale kiepsko oznakowana.
Jaworzyna wjazd - fajna ścieżka.

Jaworzyna - przy schronisku.

Jaworzyna - widok na góry.

Jaworzyna - na szczycie.


Jaworzyna - widok na Tatry.
To taki rozruch po wczorajszym maratonie. Nogi bolały, ale zawziąłem się na tą górę. Z drugiej strony być w Krynicy i nie skorzystać z takiej okazji. To byłby grzech. Wspinałem się powoli, ale dojechałem praktycznie w całości. Zatrzymałem się tylko 3 razy, aby pogadać przez telefon z synem, aby sprawdzić dalszą drogę oraz aby zobaczyć ładne widoki. Zjazd ścieżką rowerową. Fajna, ale kiepsko oznakowana.
Jaworzyna wjazd - fajna ścieżka.

Jaworzyna - przy schronisku.

Jaworzyna - widok na góry.

Jaworzyna - na szczycie.


Jaworzyna - widok na Tatry.
MARATON KRYNICA
Sobota, 7 lipca 2007 | dodano:07.07.2007Kategoria Zawody, Inne miejscówki, Pełnia szczęścia
| Dst.: | 61.83 | Off-road: | 51.70 | Czas: | 06:23 | Avg: | 9.69 |
| Vmax: | 54.50 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | 162( 83%) | |
| Cal: | 4134kcal | ALT: | 1727m | Bike: | GT | ||
Dystans wraz dojazdami, rozgrzewką i dojazdem do mycia rowerów. Maraton cholernie trudny jak dla mnie. Strome podjazdy, niebezpieczne zjazdy, na których wcale nie dało się rozwinąć prędkości. Jakoś ciężko mi się na początku jechało chyba z powodu porannych problemów żołądkowych i pewnie lekkim odwodnieniu. Ale cieszy fakt, że przejechałem kolejny maraton i to bez kontuzji, w całości oraz bez większych problemów technicznych. Fajny wyjazd. Tu szczególne podziękowania mojej kochanej żonie, która pozwoliła mi wyjechać. Buźka - kochanie.
Dokładne dane samego maratonu: dst: 54,70 km; avg: 9,90 km; max: 54,50 km/h; alt: 1727 m; kcal: 4134; HRavg: 162
Zdjęcia z trasy.



Zdjęcie z maratonu
Dokładne dane samego maratonu: dst: 54,70 km; avg: 9,90 km; max: 54,50 km/h; alt: 1727 m; kcal: 4134; HRavg: 162
Zdjęcia z trasy.



Zdjęcie z maratonu







