Wpisy archiwalne w miesiącu
Październik, 2009
| Dystans całkowity: | 65.17 km (w terenie 18.54 km; 28.45%) |
| Czas w ruchu: | 03:50 |
| Średnia prędkość: | 17.00 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 45.50 km/h |
| Suma podjazdów: | 622 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 188 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 163 (85 %) |
| Suma kalorii: | 2050 kcal |
| Liczba aktywności: | 3 |
| Średnio na aktywność: | 21.72 km i 1h 16m |
| Więcej statystyk | |
Mój pierwszy raz
Piątek, 23 października 2009 | dodano:24.10.2009Kategoria W blasku księżyca
| Dst.: | 27.61 | Off-road: | 0.00 | Czas: | 01:17 | Avg: | 21.51 |
| Vmax: | 45.50 | Temp.: | 8.0 | HRmax: | 188( 98%) | HRavg | 163( 85%) |
| Cal: | 763kcal | ALT: | 246m | Bike: | GT | ||
Pierwszy raz - zawsze jest ekscytujący. Obawiałem się go, ale ... co tam, w końcu raz się żyje.
Jakoś od dawna zbierałem się do tego, ale jakoś nie było odwagi. Bo głównie chyba to mnie wstrzymywało. Już w zeszłym roku miałem zakusy.
To była moja pierwsza jazda na rowerze już w zasadzie nocną porą. Wraz z kumplem pojechaliśmy sobie taką małą pętelkę, która w ciemnościach wygląda zupełnie inaczej.
Tak więc ten pierwszy raz zaliczony. Nawet prowizoryczna "chińska" lampka też się super sprawdziła. Byłem widoczny.
Trzeba to jeszcze kiedyś powtórzyć. Było super.
A poniżej mapka z naszej trasy.
W przygotowaniu nowe trasy.
PS. Jak się później okazało, to wcale to nie był pierwszy raz, bowiem już nieco wcześniej pojeździłem po osiedlu z synem. Ale tamto się nie liczy.
Jakoś od dawna zbierałem się do tego, ale jakoś nie było odwagi. Bo głównie chyba to mnie wstrzymywało. Już w zeszłym roku miałem zakusy.
To była moja pierwsza jazda na rowerze już w zasadzie nocną porą. Wraz z kumplem pojechaliśmy sobie taką małą pętelkę, która w ciemnościach wygląda zupełnie inaczej.
Tak więc ten pierwszy raz zaliczony. Nawet prowizoryczna "chińska" lampka też się super sprawdziła. Byłem widoczny.
Trzeba to jeszcze kiedyś powtórzyć. Było super.
A poniżej mapka z naszej trasy.
W przygotowaniu nowe trasy.
PS. Jak się później okazało, to wcale to nie był pierwszy raz, bowiem już nieco wcześniej pojeździłem po osiedlu z synem. Ale tamto się nie liczy.
Pakiet zimowy
Niedziela, 18 października 2009 | dodano:18.10.2009
| Dst.: | 18.61 | Off-road: | 3.73 | Czas: | 01:04 | Avg: | 17.45 |
| Vmax: | 42.50 | Temp.: | 5.0 | HRmax: | 187( 98%) | HRavg | 146( 76%) |
| Cal: | 651kcal | ALT: | 203m | Bike: | GT | ||
Dziś wypadało już rozpakować pakiet zimowy, tzn. ciepłe rękawiczki, czapka i takie tam. W sumie fajnie było, ale jak zwykle krótko. Trasa: Dąbrowa-Masłów II-Masłów.
Co począć, gdzie jechać
Sobota, 3 października 2009 | dodano:05.10.2009
| Dst.: | 18.95 | Off-road: | 14.81 | Czas: | 01:29 | Avg: | 12.78 |
| Vmax: | 29.50 | Temp.: | 10.0 | HRmax: | 184( 96%) | HRavg | 136( 71%) |
| Cal: | 636kcal | ALT: | 173m | Bike: | GT | ||
Pod takich hasłem było moje dzisiejsze rowerowanie. Jak zwykle w tym roku mało mam okazji do jazdy, i jak już dostanę, to ... sam nie wiem, co mam ze sobą zrobić i gdzie jechać. Dlatego też wałęsałem się po okolicznych ścieżkach leśnych. Tak bez celu. A jak już w lesie zrobiło się ciemnawo, to jeździłem z tą i z powrotem do mojej ścieżce pożarowej. A i tak było fajnie. Jedynie co, to jesień. Ręce zaczynają marznąć.






