Wpisy archiwalne w miesiącu
Listopad, 2009
| Dystans całkowity: | 61.89 km (w terenie 17.45 km; 28.20%) |
| Czas w ruchu: | 03:32 |
| Średnia prędkość: | 17.52 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 49.50 km/h |
| Suma podjazdów: | 545 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 188 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 155 (81 %) |
| Suma kalorii: | 2487 kcal |
| Liczba aktywności: | 2 |
| Średnio na aktywność: | 30.94 km i 1h 46m |
| Więcej statystyk | |
Mógłbym tak długo ...
Niedziela, 29 listopada 2009 | dodano:30.11.2009Kategoria Średnia przyjemność
| Dst.: | 46.19 | Off-road: | 3.01 | Czas: | 02:20 | Avg: | 19.80 |
| Vmax: | 49.50 | Temp.: | 10.0 | HRmax: | 187( 98%) | HRavg | 155( 81%) |
| Cal: | 1635kcal | ALT: | 339m | Bike: | GT | ||
... e, chyba jednak długo był nie mógł. Dusza by chciała. Wszystko przez brak formy.
Dziś miałem więcej czasu wolnego, więc wykorzystałem to na dłuższą jazdę. To wszystko oczywiście dzięki mojej kochanej żonce, która zajęła się chłopakami.
W pierwszej kolejności pojechałem zobaczyć, gdzie jest zlokalizowana przychodnia w Bilczy, a dalej pojechałem przez Kowalę i dojechałem do Sitkówki-Nowin. Dalej miałem jeszcze plany do Piekoszowa, no ale już czas się kończył.
Bardzo fajnie było. Szkoda, że częściej nie mam takich możliwości. Ale dobre i to.
A to już zdjęcie z drogi powrotnej nad zalewem kieleckim.
Dziś miałem więcej czasu wolnego, więc wykorzystałem to na dłuższą jazdę. To wszystko oczywiście dzięki mojej kochanej żonce, która zajęła się chłopakami.
W pierwszej kolejności pojechałem zobaczyć, gdzie jest zlokalizowana przychodnia w Bilczy, a dalej pojechałem przez Kowalę i dojechałem do Sitkówki-Nowin. Dalej miałem jeszcze plany do Piekoszowa, no ale już czas się kończył.
Bardzo fajnie było. Szkoda, że częściej nie mam takich możliwości. Ale dobre i to.
A to już zdjęcie z drogi powrotnej nad zalewem kieleckim.

Nad kieleckim zalewem.© Robert
Nareszcie
Niedziela, 22 listopada 2009 | dodano:23.11.2009
| Dst.: | 15.70 | Off-road: | 14.44 | Czas: | 01:12 | Avg: | 13.08 |
| Vmax: | 46.50 | Temp.: | 9.0 | HRmax: | 188( 98%) | HRavg | 154( 81%) |
| Cal: | 852kcal | ALT: | 206m | Bike: | GT | ||
W końcu udało mi się wyjść na rower. Żona dała mi nieco wolnego. Doszliśmy do wniosku, że przy naszym trybie życia koniecznie musimy wychodzić z domu, bo można oszaleć.
Dziś wyskoczyłem sobie na pobliskie szutrowe trasy w kierunku Kostomłot. Droga powrotna prawie ta sama. W lesie mokro, dużo błota. Więc później było mycie roweru.


Jedno jest pewne, że nie mam siły i formy. No ale cóż, jak od mojego ostatniego wyjścia minęło dokładnie 1 miesiąc. Ciekawe kiedy teraz ponownie będę miał okazję pojeździć. Chyba w nocy, choć mój kumpel, odkąd kupił sobie trenaże, to nie za bardzo się kwapi do jazdy nocnej. Zobaczymy.
Dziś wyskoczyłem sobie na pobliskie szutrowe trasy w kierunku Kostomłot. Droga powrotna prawie ta sama. W lesie mokro, dużo błota. Więc później było mycie roweru.

Przepiękna droga.© Robert

Parking nawet jest na trasie.© Robert
Jedno jest pewne, że nie mam siły i formy. No ale cóż, jak od mojego ostatniego wyjścia minęło dokładnie 1 miesiąc. Ciekawe kiedy teraz ponownie będę miał okazję pojeździć. Chyba w nocy, choć mój kumpel, odkąd kupił sobie trenaże, to nie za bardzo się kwapi do jazdy nocnej. Zobaczymy.






