o mnie

  • '07 r. (BS) - 16550.77 km
  • off-road - 3682.30 km 22.25%
  • czas jazdy - 40d 18h 23m
  • avg. - 16.92 km/h
  • od'94-09.14 - 30.120 km
  • moje pełne statystyki

  • Rowerowe Kielce



  • baton rowerowy bikestats.pl


    Moje skromne rekordy (max):
    rocznie - 3.601 km ('12)
    miesięcznie - 558 km (VIII'12)
    dziennie - 161 km ('01)
    Vmax. - 71 km/h ('07)

    wykresy roczne

    Wykres roczny blog rowerowy Robert.bikestats.pl

    linki

    szukaj


    Witam wszystkich free counters Zapraszam ponownie.

    Pogoda w Kielcach
    Wpisy archiwalne w miesiącu

    Listopad, 2009

    Dystans całkowity:61.89 km (w terenie 17.45 km; 28.20%)
    Czas w ruchu:03:32
    Średnia prędkość:17.52 km/h
    Maksymalna prędkość:49.50 km/h
    Suma podjazdów:545 m
    Maks. tętno maksymalne:188 (98 %)
    Maks. tętno średnie:155 (81 %)
    Suma kalorii:2487 kcal
    Liczba aktywności:2
    Średnio na aktywność:30.94 km i 1h 46m
    Więcej statystyk

    Mógłbym tak długo ...

    Niedziela, 29 listopada 2009 | dodano:30.11.2009Kategoria Średnia przyjemność
    Dst.:46.19Off-road:3.01 Czas:02:20Avg:19.80
    Vmax:49.50Temp.:10.0 HRmax:187( 98%)HRavg155( 81%)
    Cal: 1635kcalALT:339mBike:GT

    ... e, chyba jednak długo był nie mógł. Dusza by chciała. Wszystko przez brak formy.
    Dziś miałem więcej czasu wolnego, więc wykorzystałem to na dłuższą jazdę. To wszystko oczywiście dzięki mojej kochanej żonce, która zajęła się chłopakami.
    W pierwszej kolejności pojechałem zobaczyć, gdzie jest zlokalizowana przychodnia w Bilczy, a dalej pojechałem przez Kowalę i dojechałem do Sitkówki-Nowin. Dalej miałem jeszcze plany do Piekoszowa, no ale już czas się kończył.
    Bardzo fajnie było. Szkoda, że częściej nie mam takich możliwości. Ale dobre i to.
    A to już zdjęcie z drogi powrotnej nad zalewem kieleckim.
    Nad kieleckim zalewem. © Robert

    Nareszcie

    Niedziela, 22 listopada 2009 | dodano:23.11.2009
    Dst.:15.70Off-road:14.44 Czas:01:12Avg:13.08
    Vmax:46.50Temp.:9.0 HRmax:188( 98%)HRavg154( 81%)
    Cal: 852kcalALT:206mBike:GT

    W końcu udało mi się wyjść na rower. Żona dała mi nieco wolnego. Doszliśmy do wniosku, że przy naszym trybie życia koniecznie musimy wychodzić z domu, bo można oszaleć.
    Dziś wyskoczyłem sobie na pobliskie szutrowe trasy w kierunku Kostomłot. Droga powrotna prawie ta sama. W lesie mokro, dużo błota. Więc później było mycie roweru.
    Przepiękna droga. © Robert

    Parking nawet jest na trasie. © Robert

    Jedno jest pewne, że nie mam siły i formy. No ale cóż, jak od mojego ostatniego wyjścia minęło dokładnie 1 miesiąc. Ciekawe kiedy teraz ponownie będę miał okazję pojeździć. Chyba w nocy, choć mój kumpel, odkąd kupił sobie trenaże, to nie za bardzo się kwapi do jazdy nocnej. Zobaczymy.


    kategorie

    mój "sprzęt"

    GT 24679 km
  • od '99-09.14 - 24.663 km
  • znajomi

    wszyscy znajomi(9)

    Wyniki mojego syna: button stats bikestats.pl

    archiwum