Wpisy archiwalne w miesiącu
Lipiec, 2010
| Dystans całkowity: | 285.92 km (w terenie 37.09 km; 12.97%) |
| Czas w ruchu: | 13:56 |
| Średnia prędkość: | 20.52 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 59.50 km/h |
| Suma podjazdów: | 2103 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 189 (99 %) |
| Maks. tętno średnie: | 154 (81 %) |
| Suma kalorii: | 1270 kcal |
| Liczba aktywności: | 13 |
| Średnio na aktywność: | 21.99 km i 1h 04m |
| Więcej statystyk | |
Roztocze
Sobota, 31 lipca 2010 | dodano:08.08.2010Kategoria Inne miejscówki
| Dst.: | 3.49 | Off-road: | 3.05 | Czas: | 00:20 | Avg: | 10.47 |
| Vmax: | 16.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | 12m | Bike: | GT | ||
W końcu upragniony urlop, który częściowo planowałem spędzić "w siodle", czyli na siodełku. No niestety, nie wyszło tak jak sobie planowałem, ale takie życie.
A tu pierwszy wyjazd na lokalną drogę polną. Krótko, ale to jeszcze był lipiec, więc trzeba było uzupełnić i zamknąć miesiąc.
A tu pierwszy wyjazd na lokalną drogę polną. Krótko, ale to jeszcze był lipiec, więc trzeba było uzupełnić i zamknąć miesiąc.
Na zakupy
Niedziela, 25 lipca 2010 | dodano:30.07.2010
| Dst.: | 7.67 | Off-road: | 0.00 | Czas: | 00:23 | Avg: | 20.01 |
| Vmax: | 39.50 | Temp.: | 30.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 80m | Bike: | GT | ||
Miesiąc się kończy, więc trzeba uzupełnić statystyki miesięczne. Taki krótki wypad na zakupy po chleb. Liczyłem, że na tygodniu coś się dołoży, jednak paskudna pogoda skutecznie mnie zniechęciła.
No ale teraz to poszaleję, ponieważ od jutra upragniony URLOP i wyjazd z rowerem na wieś na Roztocze.
To się pojeździ. Mam taką nadzieję.
No ale teraz to poszaleję, ponieważ od jutra upragniony URLOP i wyjazd z rowerem na wieś na Roztocze.
To się pojeździ. Mam taką nadzieję.
Praca-dom
Piątek, 23 lipca 2010 | dodano:23.07.2010
| Dst.: | 25.60 | Off-road: | 1.78 | Czas: | 01:10 | Avg: | 21.94 |
| Vmax: | 45.00 | Temp.: | 36.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 209m | Bike: | GT | ||
Kolejny dzień jazdy do pracy. Nie wypadało pojechać tak prosto do pracy i przejechałem przez remontowany Rynek. Póki co, to teren wielkiej budowy. No ale później ma być ładnie.
W między czasie wyskoczyłem na Karczówkę, prawie dwa razy.
No i czemu tak musi być, że znów musiałem uciekać przed burzą w drodze z pracy. Ale znów się udało, bo nic nie padało.
W między czasie wyskoczyłem na Karczówkę, prawie dwa razy.
No i czemu tak musi być, że znów musiałem uciekać przed burzą w drodze z pracy. Ale znów się udało, bo nic nie padało.
Praca-dom
Czwartek, 22 lipca 2010 | dodano:22.07.2010
| Dst.: | 24.73 | Off-road: | 2.98 | Czas: | 01:09 | Avg: | 21.50 |
| Vmax: | 47.50 | Temp.: | 33.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 211m | Bike: | GT | ||
Dziś po raz kolejny mam okazję przyjechać do pracy rowerem. I jakoś dziwnie się składa ostatnio, że jeżdżę tylko w upały. Dzisiaj to jeszcze podjechałem "zatankować" powietrze do kół i do pracy na około.
W między czasie, niby to po jedzenie, skoczyłem na pobliską górkę.
Po pracy jak zwykle prosto do domu, nieco spiesznie, bo zaczęło błyskać się i grzmieć.
W między czasie, niby to po jedzenie, skoczyłem na pobliską górkę.
Po pracy jak zwykle prosto do domu, nieco spiesznie, bo zaczęło błyskać się i grzmieć.
Na Domaniówkę
Niedziela, 18 lipca 2010 | dodano:19.07.2010
| Dst.: | 21.61 | Off-road: | 2.71 | Czas: | 01:31 | Avg: | 14.25 |
| Vmax: | 58.00 | Temp.: | 27.0 | HRmax: | 179( 94%) | HRavg | 142( 74%) |
| Cal: | 497kcal | ALT: | 255m | Bike: | GT | ||
Dziś postanowiłem wjechać na pobliską górkę - Domaniówkę od strony lotniska. To miał być taki test mojej formy. No cóż, początkowo wjeżdżało się dobrze. Jednak później podjazd stał się bardzo trudny, nawet w samym podejściu, ponieważ był mocno nieprzejezdny. Widać dawno nikt tam nie jechał, ani nie szedł. Pokrzywy po pachy. Momentami stromo na 22%. No ale góra zdobyta. Mogłoby być lepiej, ale i tak jest dobrze. Po wczorajszych gościach i tak jakoś ciężko się jechało.
Po południu nieco dołożyłem kilometrów, ponieważ wybrałem się na krótką przejażdżkę z synem.
Po południu nieco dołożyłem kilometrów, ponieważ wybrałem się na krótką przejażdżkę z synem.
Praca-dom
Piątek, 16 lipca 2010 | dodano:16.07.2010
| Dst.: | 17.44 | Off-road: | 2.43 | Czas: | 00:47 | Avg: | 22.26 |
| Vmax: | 37.50 | Temp.: | 25.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 87m | Bike: | GT | ||
Dzisiaj bardzo spokojnie do pracy.
Za to po pracy było ostro. Uciekałem bowiem przed burzą. Dzięki temu pobiłem swój rekord, który teraz wynosi 20:08. Szkoda, że tych 8 sek. nie udało się urwać, jednak za późno przełączyłem na stoper.
A tak w ogóle to liczyłem na dłuższą wycieczkę, ponieważ zwolnieni byliśmy 15, godz. wcześniej z pracy ze względu na upały. Owszem, wyszedłem wcześniej, ale wolałem pojechać do domu, aby uniknąć całkowitego zmoczenia.
Ale to był niezły trening.
Za to po pracy było ostro. Uciekałem bowiem przed burzą. Dzięki temu pobiłem swój rekord, który teraz wynosi 20:08. Szkoda, że tych 8 sek. nie udało się urwać, jednak za późno przełączyłem na stoper.
A tak w ogóle to liczyłem na dłuższą wycieczkę, ponieważ zwolnieni byliśmy 15, godz. wcześniej z pracy ze względu na upały. Owszem, wyszedłem wcześniej, ale wolałem pojechać do domu, aby uniknąć całkowitego zmoczenia.
Ale to był niezły trening.
Praca-dom
Czwartek, 15 lipca 2010 | dodano:15.07.2010
| Dst.: | 22.94 | Off-road: | 1.24 | Czas: | 00:55 | Avg: | 25.03 |
| Vmax: | 37.50 | Temp.: | 35.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 94m | Bike: | GT | ||
Dziś kolejny raz rowerem do pracy. No i jest ciepło. Za szybko jechałem i po przyjeździe byłem mokry. Ale szybko się odświeżyłem, przebrałem i byłem gotowy do pracy.
Po pracy, tym razem już spokojniej, pojechałem do domu. Miałem więcej czasu, ponieważ wyszliśmy 15 min. wcześniej, więc nawet mogłem pojechać sobie ścieżką rowerową.
Po pracy, tym razem już spokojniej, pojechałem do domu. Miałem więcej czasu, ponieważ wyszliśmy 15 min. wcześniej, więc nawet mogłem pojechać sobie ścieżką rowerową.
Praca-dom
Wtorek, 13 lipca 2010 | dodano:13.07.2010
| Dst.: | 17.29 | Off-road: | 2.83 | Czas: | 00:47 | Avg: | 22.07 |
| Vmax: | 33.00 | Temp.: | 32.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 75m | Bike: | GT | ||
Dziś kolejny dzień jazdy rowerem do pracy. Tym razem to nawet się nie przebierałem, ponieważ chwilowo pracuję na innym stanowisku, gdzie nie wymagane jest stosowne ubranie.
Generalnie dziś również nic ciekawego się nie wydarzyło. Poniżej 20 km, ponieważ nie wyrobiłem się czasowo, aby gdzieś jeszcze skoczyć. Jedynie co, to ustanowiłem nowy rekord przejazdu do domu: 21:30. Zaledwie o 0:07 różnicy, ale zawsze.
A jutro dzień przerwy.
Generalnie dziś również nic ciekawego się nie wydarzyło. Poniżej 20 km, ponieważ nie wyrobiłem się czasowo, aby gdzieś jeszcze skoczyć. Jedynie co, to ustanowiłem nowy rekord przejazdu do domu: 21:30. Zaledwie o 0:07 różnicy, ale zawsze.
A jutro dzień przerwy.
Praca-dom
Poniedziałek, 12 lipca 2010 | dodano:13.07.2010
| Dst.: | 17.83 | Off-road: | 2.38 | Czas: | 00:47 | Avg: | 22.76 |
| Vmax: | 34.00 | Temp.: | 30.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 77m | Bike: | GT | ||
Dziś dystans nieco krótszy, bowiem nie przekroczyłem 20 km. Jednak musiałem rano przed pracą, załatwić jeden temat. Więc nie było już później okazji i bardzie czasu, aby gdzieś pojechać.
Trasa do domu standardowa i bez przeszkód i niespodzianek.
Trasa do domu standardowa i bez przeszkód i niespodzianek.
Podjazd Ameliówka
Niedziela, 11 lipca 2010 | dodano:13.07.2010Kategoria Średnia przyjemność
| Dst.: | 33.10 | Off-road: | 7.55 | Czas: | 01:35 | Avg: | 20.91 |
| Vmax: | 59.50 | Temp.: | 35.0 | HRmax: | 189( 99%) | HRavg | 154( 81%) |
| Cal: | 773kcal | ALT: | 372m | Bike: | GT | ||
Uf, jak gorąco. Ale lubię taką pogodę. Jak jest właśnie ciepło.
A tym razem, ponieważ jest ciepło i nikt nie chciał (lub nie mógł) wyjść na dwór, więc wyskoczyłem "zrobić" jeden z moich ulubionych podjazdów. Tym razem łupem padła Ameliówka. Ten podjazd dość ciekawy, ponieważ są takie momenty, że przypomina wysokogórskie wspinaczki.
Przy okazji "zaliczyłem" również jeszcze jeden podjazd, do Mąchocic-Kapitulnych. Częściowo na podjeździe tym walczyli kolarze podczas ostatnich Mistrzostw Polski. Szczególnie tu upał dawał się we znaki, bowiem termometr momentami pokazywał mi 37 st. W takiej temperaturze, to jeszcze chyba nie jechałem.
Dystans ten uzupełniony jest o krótkie wyjście w dzień wcześniejszy, jazda po lesie i po ścieżce pożarowej.
A tym razem, ponieważ jest ciepło i nikt nie chciał (lub nie mógł) wyjść na dwór, więc wyskoczyłem "zrobić" jeden z moich ulubionych podjazdów. Tym razem łupem padła Ameliówka. Ten podjazd dość ciekawy, ponieważ są takie momenty, że przypomina wysokogórskie wspinaczki.
Przy okazji "zaliczyłem" również jeszcze jeden podjazd, do Mąchocic-Kapitulnych. Częściowo na podjeździe tym walczyli kolarze podczas ostatnich Mistrzostw Polski. Szczególnie tu upał dawał się we znaki, bowiem termometr momentami pokazywał mi 37 st. W takiej temperaturze, to jeszcze chyba nie jechałem.
Dystans ten uzupełniony jest o krótkie wyjście w dzień wcześniejszy, jazda po lesie i po ścieżce pożarowej.






