o mnie

  • '07 r. (BS) - 16550.77 km
  • off-road - 3682.30 km 22.25%
  • czas jazdy - 40d 18h 23m
  • avg. - 16.92 km/h
  • od'94-09.14 - 30.120 km
  • moje pełne statystyki

  • Rowerowe Kielce



  • baton rowerowy bikestats.pl


    Moje skromne rekordy (max):
    rocznie - 3.601 km ('12)
    miesięcznie - 558 km (VIII'12)
    dziennie - 161 km ('01)
    Vmax. - 71 km/h ('07)

    wykresy roczne

    Wykres roczny blog rowerowy Robert.bikestats.pl

    linki

    szukaj


    Witam wszystkich free counters Zapraszam ponownie.

    Pogoda w Kielcach
    Wpisy archiwalne w miesiącu

    Sierpień, 2012

    Dystans całkowity:557.95 km (w terenie 87.79 km; 15.73%)
    Czas w ruchu:33:10
    Średnia prędkość:16.82 km/h
    Maksymalna prędkość:66.50 km/h
    Suma podjazdów:3393 m
    Liczba aktywności:19
    Średnio na aktywność:29.37 km i 1h 44m
    Więcej statystyk

    Praca-dom

    Poniedziałek, 20 sierpnia 2012 | dodano:20.08.2012Kategoria Średnia przyjemność
    Dst.:30.83Off-road:3.00 Czas:01:56Avg:15.95
    Vmax:33.50Temp.:35.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:163mBike:GT

    Niestety, koniec urlopu i pora znów do pracy. Jakoś nie szczególnie mi dziś było spieszno. Rozleniwiłem się, nieco pojeździłem (wpisy uzupełniające nieco później, zresztą dziurę we wpisach mam już ponad miesięczną z 20 dni).
    Dziś upalnie jeszcze w drodze z pracy +35 st. Ale to pewnie ostatnie podrygi lata. Szkoda.
    Po południu jeszcze jazda z fotelikiem do centrum.

    Rodzinna wycieczka

    Niedziela, 19 sierpnia 2012 | dodano:23.08.2012
    Dst.:28.61Off-road:0.30 Czas:01:41Avg:17.00
    Vmax:48.00Temp.:28.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:240mBike:GT

    Mój syn po wyprawie rowerowej na Mazury zasmakował dalszych wycieczkach rowerowych. Fakt, że po tej wyprawie uznałem, że już najwyższa pora, aby pojeździć z nim po okolicy.
    Jedyny problem, to taki, że w pobliżu Kielc raczej jest pagórkowato, więc i trudniej. Wybrałem więc na początek taką trasę omijającą większe podjazdy. Na to przyjdzie jeszcze pora. Tak więc wybraliśmy się od Masłowa II przez Brzezinki do Ciekot, czyli do miejscowości, w której Stefan Żeromski tworzył swoje najlepsze powieści.
    Po krótkim odpoczynku przejechaliśmy fragmentem szlaku m.in. przejeżdżając przez rzekę Lubrzankę, co ucieszyło szczególnie mojego syna w postaci takiej niecodziennej atrakcji.
    A później powrót do domu koło lotniska w Masłowie. W sumie udana wycieczka, z której obaj byliśmy zadowoleni.
    Zalew w Ciekotach, a w tle Łysica. © Robert

    W tle Łysica. © Robert

    Po przerwie

    Piątek, 17 sierpnia 2012 | dodano:05.09.2012Kategoria Średnia przyjemność
    Dst.:48.86Off-road:0.40 Czas:03:17Avg:14.88
    Vmax:66.50Temp.:25.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:421mBike:GT

    Po przyjeździe z Roztocza zrobiłem sobie przerwę w rowerowaniu. A i pogoda jakoś nie nastrajała pozytywnie. Jednak po paru dniach już nie wytrzymałem i pojechałem sobie poranną porą do Ciekot, sprawdzić teren.
    A później jeszcze z fotelikiem po mieście.

    Uciekając przed ulewą

    Piątek, 10 sierpnia 2012 | dodano:05.09.2012Kategoria Inne miejscówki
    Dst.:25.31Off-road:15.30 Czas:02:02Avg:12.45
    Vmax:25.50Temp.:22.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:118mBike:GT

    Na zakończenie naszego pobytu na Roztoczu udało nam się jeszcze zwiedzić pobliskie szlaki turystyczne. Tym razem wyjazd podzieliliśmy na dwie części. Pierwsza - to przejazd szlakiem do nieczynnej już obecnie stacji kolejowej Nowiny koło Suśca. Kiedyś stacja była czynna i sam pamiętam, jak tam wysiadałem, przyjeżdżając do dziadków na wakacje. Tym razem pozostał jedynie peron z rozkradzionym chodnikiem. Dojazd w to miejsce był nawet całkiem fajny, szeroką ścieżką przez las. Jednak powrót przypadł na przekraczanie kolei i gęstych jeżyn.

    Na drugą część długo czekaliśmy, bowiem zbliżała się ciemna chmura z ulewą, ale na szczęście przeszła bokiem. Więc zebraliśmy manele i w drogę.
    Uciekając ulewie. © Robert

    Podjechaliśmy do pewnego miejsca nad rzekę Sopot, obok której często jeździliśmy. Ale zawsze omijaliśmy ten fragment. Tym razem specjalnie w to miejsce. Fajna rzeka nawet z jednym małym wodospadem. Jednak ścieżka mało uczęszczana ze względu na bujną roślinność, z którą musieliśmy walczyć.
    Później jeszcze podjechaliśmy kawałem lasem, zobaczyć kolejny szlak, ale pozostawiamy go sobie na później. Do następnego razu.
    Urocze miejsca na Roztoczu. © Robert

    Objazd w lesie

    Środa, 8 sierpnia 2012 | dodano:03.09.2012Kategoria Inne miejscówki, Średnia przyjemność
    Dst.:43.14Off-road:8.60 Czas:03:07Avg:13.84
    Vmax:38.00Temp.:33.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:182mBike:GT

    Tym razem zaliczyliśmy kolejny fragment innego szlaku. Mój syn wyjątkowo zasmakował w jeździe terenowej, więc wymyślam teraz wyłącznie fajnie trasy. I tak też było i tym razem, nawet z małą niespodzianką. Jedziemy sobie bowiem szlakiem rowerowym przez las. Widać po śladach, że dość popularnym, a tu nagle widzimy przed sobą szlaban z przyczepioną kartką z napisem ... OBJAZD. No tego nigdy w życiu się nie spodziewałem. Jak się później okazało, to ścieżka rowerowa przebiegała przez miejsce, gdzie rozbili się harcerze ze swoim obozem. Na szczęście i objazd też był fajną drogą i doprowadził nas w to samo miejsce.

    Później jeszcze udało mi się namówić małżonkę na małą popołudniową przejażdżkę po okolicy.

    Objazd na leśnej ścieżce. © Robert

    Wypad rowerowy z rodziną. © Robert

    Cień w zachodzącym słońcu. © Robert

    Pora na Roztocze

    Poniedziałek, 6 sierpnia 2012 | dodano:03.09.2012Kategoria Inne miejscówki, Pełnia szczęścia
    Dst.:55.39Off-road:12.80 Czas:04:12Avg:13.19
    Vmax:32.00Temp.:40.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:182mBike:GT

    Nareszcie upragnione wczasy. Co prawda w tym roku byłem już na wspaniałym tygodniu na Mazurach i to jeszcze spędzonym na rowerze, no ale tym razem urlop rodzinny na ulubionym Roztoczu.
    Wpis obejmuje w sumie aż trzy jazdy, ponieważ jakoś tak wyszło, że nie było jak wcześniej pisać. Tak więc jeździliśmy do sąsiedniej większej miejscowości, czy na taką drogę polną.
    Jednak większą część dystansu pokonaliśmy jadąc szlakiem turystycznym nad znane "Szumy" na Tanwi. W zeszłym roku nam się nie udało, więc tym razem zmierzyliśmy się ponownie. A jak widać na zdjęciu szlak nie należy do łatwych. A jeszcze należy zaznaczyć, że w dniu dzisiejszym temperatura szczególnie dawała się we znaki, bowiem na terenie otwartym dochodziła do ... 40 st. W takiej temperaturze jeszcze nie jeździłem. Więc konieczne było uzupełnianie płynów.
    Urokliwe szlaki na Roztoczu. © Robert

    Odpoczynek na szlaku. © Robert

    Nieco dalej do pracy

    Piątek, 3 sierpnia 2012 | dodano:25.08.2012Kategoria Średnia przyjemność
    Dst.:41.57Off-road:1.20 Czas:01:50Avg:22.67
    Vmax:46.00Temp.: HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:278mBike:GT

    Ostatni dzień przed kolejnym urlopem, a ponieważ i miałem okazję nieco wcześniej wyjść z domu, więc do pracy pojechałem tak inną trasą, na około. Skoczyłem przez Masłów, Domaszowice do Mójczy, a dalej już do roboty.

    Praca-dom

    Czwartek, 2 sierpnia 2012 | dodano:25.08.2012
    Dst.:26.31Off-road:2.40 Czas:01:33Avg:16.97
    Vmax:40.50Temp.: HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:166mBike:GT

    Kolejny dzień jazdy do pracy. A pewnie później i jeszcze jazda z dzieckiem po mieście.

    Praca-dom

    Środa, 1 sierpnia 2012 | dodano:25.08.2012
    Dst.:18.13Off-road:2.40 Czas:00:49Avg:22.20
    Vmax:36.00Temp.: HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT: 90mBike:GT

    Kolejny dzień jazdy rowerem do pracy. A i tym razem kolejny rekord, bowiem teraz na liczniku, który mam aktualnie przekroczyłem liczbę 14 tys. km.


    kategorie

    mój "sprzęt"

    GT 24679 km
  • od '99-09.14 - 24.663 km
  • znajomi

    wszyscy znajomi(9)

    Wyniki mojego syna: button stats bikestats.pl

    archiwum