Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2012
| Dystans całkowity: | 233.78 km (w terenie 56.06 km; 23.98%) |
| Czas w ruchu: | 13:14 |
| Średnia prędkość: | 17.67 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 53.50 km/h |
| Suma podjazdów: | 1988 m |
| Liczba aktywności: | 11 |
| Średnio na aktywność: | 21.25 km i 1h 12m |
| Więcej statystyk | |
Praca-dom
Czwartek, 27 września 2012 | dodano:19.10.2012Kategoria Średnia przyjemność
| Dst.: | 30.91 | Off-road: | 11.90 | Czas: | 02:02 | Avg: | 15.20 |
| Vmax: | 50.50 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | 394m | Bike: | GT | ||
Uzupełniam wpis, choć nie pamiętam, co się działo.
Jazda wieczorna
Środa, 26 września 2012 | dodano:27.09.2012Kategoria W blasku księżyca
| Dst.: | 27.41 | Off-road: | 2.00 | Czas: | 01:15 | Avg: | 21.93 |
| Vmax: | 50.50 | Temp.: | 15.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 264m | Bike: | GT | ||
Dawno już nie jeździłem przy sztucznym świetle lampki rowerowej. Niestety, teraz dni coraz krótsze, więc popołudniami już człowiek nie wyrabia czasowo. A tu jeszcze przydałoby się przynajmniej utrzymać formę do odysei.
Właśnie wczoraj jeździłem ze swoim teamowym partnerem, który pochwalił mnie na koniec, że jestem w formie i że chyba jednak nie wygra odysei. Dobra, dobra. Jeśli wspólny wyjazd dojdzie do skutku, to może zdecydujemy się na wspólny start jako zespół. Moglibyśmy połączyć bardzo dobrą nawigację partnera i moją ... "dobrą minę do złej gry" i jakoś powalczylibyśmy o dobrą lokatę.
A pojechaliśmy pętelką do Wiśniówki i dalej do Zagnańska. Powrót w blasku księżyca.
Właśnie wczoraj jeździłem ze swoim teamowym partnerem, który pochwalił mnie na koniec, że jestem w formie i że chyba jednak nie wygra odysei. Dobra, dobra. Jeśli wspólny wyjazd dojdzie do skutku, to może zdecydujemy się na wspólny start jako zespół. Moglibyśmy połączyć bardzo dobrą nawigację partnera i moją ... "dobrą minę do złej gry" i jakoś powalczylibyśmy o dobrą lokatę.
A pojechaliśmy pętelką do Wiśniówki i dalej do Zagnańska. Powrót w blasku księżyca.
Praca-dom
Wtorek, 25 września 2012 | dodano:25.09.2012
| Dst.: | 16.84 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 00:43 | Avg: | 23.50 |
| Vmax: | 37.50 | Temp.: | 22.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 73m | Bike: | GT | ||
I jeszcze raz w drodze do pracy. A pogoda szykuje się ciekawa. Rano jeszcze chłodno, wczoraj to nawet szyby o mało co nie trzeba było skrobać ze szronu.
Warto odnotować, że po raz pierwszy w życiu zbliżam się do poziomu 3 tys. km w roku.
Warto odnotować, że po raz pierwszy w życiu zbliżam się do poziomu 3 tys. km w roku.
Praca-dom
Poniedziałek, 24 września 2012 | dodano:25.09.2012
| Dst.: | 16.85 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 00:45 | Avg: | 22.47 |
| Vmax: | 34.50 | Temp.: | 18.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 83m | Bike: | GT | ||
Ugadałem z synem i "dobiłem targu", więc mogłem do pracy podjechać na rowerze. To praktycznie ostatni tydzień, gdzie jeszcze można zadbać o formę przed odyseją.
Popołudniowa przejażdżka
Niedziela, 23 września 2012 | dodano:25.09.2012
| Dst.: | 17.86 | Off-road: | 4.00 | Czas: | 00:48 | Avg: | 22.32 |
| Vmax: | 53.50 | Temp.: | 17.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 233m | Bike: | GT | ||
Po powrocie z obiadu urodzinowego mojej mamy, udało się wygospodarować godzinkę na rozkręcenie kości.
Trasa do Zagnańska, którą dawno nie jechałem ze względu na remont mostu. A trasa fajna, choć ruchliwa, ale w lesie i z licznymi podjazdami.
Trasa do Zagnańska, którą dawno nie jechałem ze względu na remont mostu. A trasa fajna, choć ruchliwa, ale w lesie i z licznymi podjazdami.
Masa Krytyczna Kielce
Sobota, 22 września 2012 | dodano:25.09.2012
| Dst.: | 27.56 | Off-road: | 11.00 | Czas: | 01:38 | Avg: | 16.87 |
| Vmax: | 35.50 | Temp.: | 21.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 180m | Bike: | GT | ||
Z uwagi na zbliżający się chyba najważniejszy start w sezonie - Odyseja Jurajska - postanowiłem nieco podszlifować formę, wyskakując "po bułki".
A po południu uczestniczyłem w Kieleckiej Masie Krytycznej. W tym roku nieco mniej było uczestników jak w roku poprzednim, ale i tak było fajnie. Myślę, że głównie pogoda wystraszyła tych mniej odważnych, choć w sumie w trakcie przejazdu wyszło piękne słońce.
Jechaliśmy sobie spokojnie kręcą korbami. Niestety, nasze miasto małe jest i nie ma co liczyć na tłumy.

Kilkanaście zdjęć jest na FB.
A po południu uczestniczyłem w Kieleckiej Masie Krytycznej. W tym roku nieco mniej było uczestników jak w roku poprzednim, ale i tak było fajnie. Myślę, że głównie pogoda wystraszyła tych mniej odważnych, choć w sumie w trakcie przejazdu wyszło piękne słońce.
Jechaliśmy sobie spokojnie kręcą korbami. Niestety, nasze miasto małe jest i nie ma co liczyć na tłumy.

Kilkanaście zdjęć jest na FB.
Praca-dom
Piątek, 21 września 2012 | dodano:25.09.2012
| Dst.: | 19.09 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 00:58 | Avg: | 19.75 |
| Vmax: | 51.50 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | 155m | Bike: | GT | ||
W ramach uzupełniania danych, znów w drodze do pracy.
Praca-dom
Poniedziałek, 17 września 2012 | dodano:18.09.2012
| Dst.: | 16.80 | Off-road: | 2.45 | Czas: | 00:46 | Avg: | 21.91 |
| Vmax: | 37.50 | Temp.: | 28.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 81m | Bike: | GT | ||
Staram się utrzymywać formę. Sezon startowy jeszcze się nie skończył. Choć teraz to trudne, bo i szkoła się zaczęła, więc trzeba wozić dziecko rano do szkoły.
Trzeba chyba jakieś negocjacje przeprowadzić z synem, aby go wcześniej mama woziła. Może 2 zł dziennie wystarczy.
No i fajna jeszcze pogoda po południu. Rano już chłodno.
Trzeba chyba jakieś negocjacje przeprowadzić z synem, aby go wcześniej mama woziła. Może 2 zł dziennie wystarczy.
No i fajna jeszcze pogoda po południu. Rano już chłodno.
Weekendowe przejażdżki
Niedziela, 16 września 2012 | dodano:18.09.2012
| Dst.: | 21.79 | Off-road: | 11.00 | Czas: | 01:22 | Avg: | 15.94 |
| Vmax: | 52.50 | Temp.: | 22.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 274m | Bike: | GT | ||
Korzystając z ładnej weekendowej pogody udało się krótko, bo krótko pojeździć. Raz to sam po przysłowiowe "zapałki", a drugi raz z synkiem nieco do lasu.
Praca-dom
Poniedziałek, 10 września 2012 | dodano:11.09.2012
| Dst.: | 22.29 | Off-road: | 3.25 | Czas: | 01:28 | Avg: | 15.20 |
| Vmax: | 38.50 | Temp.: | 28.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 116m | Bike: | GT | ||
Po paru dniach przerwy, wykorzystując chyba ostatnie podrygi lata i jeszcze korzystając z okazji ponownie pojechałem rowerkiem do pracy. I ponownie większość w pracy była zdziwiona, że rowerkiem: "a gdzie dziecko?" - padło pytanie. A mowa o moim synu, którego codziennie rano zawożę do szkoły.
Fajnie jak zwykle było, szybko się jechało, bo po kilku dniach zastania człowiek głodny ... jazdy. No i to ciepełko. Szkoda będzie się pożegnać.
Fajnie jak zwykle było, szybko się jechało, bo po kilku dniach zastania człowiek głodny ... jazdy. No i to ciepełko. Szkoda będzie się pożegnać.






