Wpisy archiwalne w miesiącu
Maj, 2013
| Dystans całkowity: | 430.75 km (w terenie 54.90 km; 12.75%) |
| Czas w ruchu: | 24:21 |
| Średnia prędkość: | 17.69 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 58.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2813 m |
| Liczba aktywności: | 20 |
| Średnio na aktywność: | 21.54 km i 1h 13m |
| Więcej statystyk | |
Delegacja rowerowa
Piątek, 17 maja 2013 | dodano:20.05.2013
| Dst.: | 30.55 | Off-road: | 2.20 | Czas: | 01:26 | Avg: | 21.31 |
| Vmax: | 44.50 | Temp.: | 28.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 125m | Bike: | GT | ||
Wczoraj udało mi się "wynegocjować" delegację rowerową. Otóż w mojej firmie padł temat postawienia (powieszenia) banera reklamowego na wjeździe do miasta. No i okazało się, że: "Robert jedź Ty rowerem, bo będzie Ci lepiej sprawdzić i zobaczyć. Możesz stanąć, zrobić zdjęcie, ewentualnie cofnąć się". No nie powiem, abym się nie ucieszył. Tak więc zaopatrzyłem się w aparat i w delegację.
Pojeździłem w ramach pracy, co mi się bardzo podobało. Starałem się później wynegocjować jakąś stawkę za kilometr jazdy rowerem, ale podobno nie ma takiego zapisu.
Ale ta satysfakcja mi pozostała.
I co jeszcze. Jadąc rano ścieżką zauważyłem, że w końcu ją czyszczono, jakby nie można było dzień wcześniej.


W sumie to był udany dzień.
Pojeździłem w ramach pracy, co mi się bardzo podobało. Starałem się później wynegocjować jakąś stawkę za kilometr jazdy rowerem, ale podobno nie ma takiego zapisu.
Ale ta satysfakcja mi pozostała.
I co jeszcze. Jadąc rano ścieżką zauważyłem, że w końcu ją czyszczono, jakby nie można było dzień wcześniej.

Mycie ścieżki rowerowej© Robert

Jedna z nowych ścieżek rowerowych© Robert
W sumie to był udany dzień.
Praca-dom
Czwartek, 16 maja 2013 | dodano:20.05.2013
| Dst.: | 22.76 | Off-road: | 4.50 | Czas: | 01:21 | Avg: | 16.86 |
| Vmax: | 33.00 | Temp.: | 27.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 188m | Bike: | GT | ||
Kolejny dzień do pracy. I znów przygody. Zjeżdżam sobie z takiego "rowerowego ślimaka", a tu nagle wypada mi z naprzeciwka jakiś kozak. Kurde, gość jechał po angielskiej stronie. A że jeszcze po zimie piasek nie został uprzątnięty, więc wpadłem w poślizg i była mała gleba. Facet zatrzymał się i kurtuazyjnie spytał: "Czy nic się nie stało?". Ale co miałem powiedzieć, staram się być kulturalny i powiedziałem, że "OK. W porządku."
A po południu skoczyłem jeszcze z młodszym dzieciakiem na plac zabaw.
A po południu skoczyłem jeszcze z młodszym dzieciakiem na plac zabaw.
Praca-dom
Środa, 15 maja 2013 | dodano:20.05.2013
| Dst.: | 20.19 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 01:06 | Avg: | 18.35 |
| Vmax: | 39.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | 133m | Bike: | GT | ||
Rano udaje mi się teraz coraz częściej wygospodarować przed pracą parę cennych minut, więc tym razem postanowiłem wjechać sobie na Karczówkę. Sprawdziłem nogę i zjechałem w dół. Nawierzchnia nie ciekawa, bo stary bruk, miejscami łatany kostką.
Po pracy wsiadam na rower, a tu ... kapeć. A ponieważ rower wyprowadzałem z jednym kolegą, więc humorystycznie jemu się dostało, że mi spuścił powietrze. Ale pompka poszła w ruch i jadę sobie dalej. Jednak po chwili coś czuję, że powietrze jednak ucieka. No to dawaj, znowu pompowanie. Tak dojechałem do centrum, a że i tak miałem jechać do serwisu, po nowy kask dla chłopaka na dzień dziecka, to przy okazji miałem możliwość wymiany dętki. Faktycznie dziura była fest. Widać złapałem ją na tym zjeździe.
Ale kask fajny, mam nadzieję, że chłopakowi będzie się podobał.
Po pracy wsiadam na rower, a tu ... kapeć. A ponieważ rower wyprowadzałem z jednym kolegą, więc humorystycznie jemu się dostało, że mi spuścił powietrze. Ale pompka poszła w ruch i jadę sobie dalej. Jednak po chwili coś czuję, że powietrze jednak ucieka. No to dawaj, znowu pompowanie. Tak dojechałem do centrum, a że i tak miałem jechać do serwisu, po nowy kask dla chłopaka na dzień dziecka, to przy okazji miałem możliwość wymiany dętki. Faktycznie dziura była fest. Widać złapałem ją na tym zjeździe.
Ale kask fajny, mam nadzieję, że chłopakowi będzie się podobał.
Praca-dom
Wtorek, 14 maja 2013 | dodano:20.05.2013
| Dst.: | 18.58 | Off-road: | 2.00 | Czas: | 00:57 | Avg: | 19.56 |
| Vmax: | 35.00 | Temp.: | 20.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 98m | Bike: | GT | ||
Dziś pogoda o niebo lepsza niż wczoraj. I cieplej i więcej słońca.
Dziś udało mi się zamienić kilka miłych słów z jedną rowerzystką, która jechała na wspaniałym rowerze. Dokładnie nie wiem, co to za marka była, ale wyglądała ładnie. Sam rower podobno sprowadzany z USA. Taki typowo miejski.
Ale parę minut później jadę sobie spokojnie blisko krawężnika, a tu jakaś baba w czarnym seicento po sygnale. Początkowo nie zareagowałem na ten sygnał, bo nie wziąłem tego do siebie. No ale jak pewnie czasami się zdarza, to rower jest szybszy od samochodu i tak się stało, że sytuacja powtórzyła się na innej już ulicy. Jadę spokojnie, a tu po klaksonie. Tym razem wiedziałem, że to na mnie, bo nie było nikogo. I jeszcze coś wymachiwała ręką. "Noż kurde" (zakląłem w tym miejscu), stara, gruba baba. Coś jej nie pasowało, zupełnie nie miała podstaw do takiego zachowania. Co za baba.
Dziś udało mi się zamienić kilka miłych słów z jedną rowerzystką, która jechała na wspaniałym rowerze. Dokładnie nie wiem, co to za marka była, ale wyglądała ładnie. Sam rower podobno sprowadzany z USA. Taki typowo miejski.
Ale parę minut później jadę sobie spokojnie blisko krawężnika, a tu jakaś baba w czarnym seicento po sygnale. Początkowo nie zareagowałem na ten sygnał, bo nie wziąłem tego do siebie. No ale jak pewnie czasami się zdarza, to rower jest szybszy od samochodu i tak się stało, że sytuacja powtórzyła się na innej już ulicy. Jadę spokojnie, a tu po klaksonie. Tym razem wiedziałem, że to na mnie, bo nie było nikogo. I jeszcze coś wymachiwała ręką. "Noż kurde" (zakląłem w tym miejscu), stara, gruba baba. Coś jej nie pasowało, zupełnie nie miała podstaw do takiego zachowania. Co za baba.
Praca-dom
Poniedziałek, 13 maja 2013 | dodano:14.05.2013
| Dst.: | 16.76 | Off-road: | 2.20 | Czas: | 01:00 | Avg: | 16.76 |
| Vmax: | 26.50 | Temp.: | 13.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 116m | Bike: | GT | ||
Tak się jakoś porobiło, że obecnie jeżdżę na tygodniu, a w weekendy odpoczywam. Czasami tak wychodzi.
A dziś deszczowo i chłodnawo.
A dziś deszczowo i chłodnawo.
Praca - dom
Czwartek, 9 maja 2013 | dodano:12.05.2013
| Dst.: | 23.27 | Off-road: | 2.60 | Czas: | 01:09 | Avg: | 20.23 |
| Vmax: | 42.00 | Temp.: | 23.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 153m | Bike: | GT | ||
Do pracy pojechałem dziś nieco "dłuższym" skrótem, zahaczając o stadion.
Praca - dom
Środa, 8 maja 2013 | dodano:12.05.2013
| Dst.: | 19.15 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 01:01 | Avg: | 18.84 |
| Vmax: | 33.00 | Temp.: | 27.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 99m | Bike: | GT | ||
Praca - poczta - dom. Dziś miałem do załatwienia zapłacenie rachunku na poczcie: "Jedź ty, bo na rowerze to załatwisz szybciej". Nie powiem, abym się nie ucieszył.
Praca - dom
Wtorek, 7 maja 2013 | dodano:12.05.2013
| Dst.: | 18.35 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 00:53 | Avg: | 20.77 |
| Vmax: | 33.00 | Temp.: | 29.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 99m | Bike: | GT | ||
Rowerem do pracy. Coraz fajnie się robi i ciepło coraz bardziej.
Praca - dom
Poniedziałek, 6 maja 2013 | dodano:12.05.2013
| Dst.: | 16.77 | Off-road: | 1.20 | Czas: | 00:58 | Avg: | 17.35 |
| Vmax: | 34.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | 94m | Bike: | GT | ||
Kolejny dzień do pracy rowerem.
Było patriotycznie
Piątek, 3 maja 2013 | dodano:12.05.2013
| Dst.: | 20.23 | Off-road: | 7.40 | Czas: | 02:05 | Avg: | 9.71 |
| Vmax: | 20.50 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | 167m | Bike: | GT | ||
Święto 3 Maja skłoniło mnie, aby razem ze swoimi chłopakami podjechać do centrum miasta i pokazać im nieco patriotyzmu. Pojechaliśmy sobie więc do parku miejskiego i przypadkowo trafiliśmy na uroczystości, związane ze świętem 3 Maja.
Tak więc było patriotycznie:


Nawet bardzo patriotycznie. Każdy z nas dostał po fladze narodowej.

Później przeszedł pochód wojska (chyba?) na koniach:

Oraz żołnierzy, czy listonoszy rowerowych:


Wpis uzupełniony również o jakieś włóczenie się po pobliskich lasach.
Tak więc było patriotycznie:

Święto 3 Maja© Robert

Było patriotycznie© Robert
Nawet bardzo patriotycznie. Każdy z nas dostał po fladze narodowej.

Nawet bardzo patriotycznie© Robert
Później przeszedł pochód wojska (chyba?) na koniach:

Przemarsz wojsk© Robert
Oraz żołnierzy, czy listonoszy rowerowych:

Defilada pocztowców wojennych© Robert

Albo jakiś żołnierzy© Robert
Wpis uzupełniony również o jakieś włóczenie się po pobliskich lasach.






