Wpisy archiwalne w miesiącu
Maj, 2013
| Dystans całkowity: | 430.75 km (w terenie 54.90 km; 12.75%) |
| Czas w ruchu: | 24:21 |
| Średnia prędkość: | 17.69 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 58.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2813 m |
| Liczba aktywności: | 20 |
| Średnio na aktywność: | 21.54 km i 1h 13m |
| Więcej statystyk | |
Po burzy
Czwartek, 30 maja 2013 | dodano:26.06.2013
| Dst.: | 21.99 | Off-road: | 4.60 | Czas: | 01:52 | Avg: | 11.78 |
| Vmax: | 42.00 | Temp.: | 27.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 211m | Bike: | GT | ||
Wybraliśmy się z chłopakami zobaczyć, co ostatnia burza wyrządziła w mieście. Dawno nie było takiej nawałnicy. Ale w końcu upalnie.
das Auto
Środa, 29 maja 2013 | dodano:26.06.2013
| Dst.: | 16.09 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 00:55 | Avg: | 17.55 |
| Vmax: | 33.00 | Temp.: | 22.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 105m | Bike: | GT | ||
Zbliża się koniec w tym miesiącu jazdy rowerem do pracy. Dziś bowiem podjąłem decyzję o kupnie samochodu. Co prawda zanim do mnie przyjedzie, to jeszcze minie, no ale chłopak będzie chciał koniec roku szkolnego pojeździć nowym samochodem. Byle do lipca.
A dziś to i pogoda jakaś lepsza się zrobiła. Nareszcie cieplej i słoneczniej. Zupełnie inny dzień.
A dziś to i pogoda jakaś lepsza się zrobiła. Nareszcie cieplej i słoneczniej. Zupełnie inny dzień.
Na medal
Wtorek, 28 maja 2013 | dodano:26.06.2013
| Dst.: | 15.45 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 01:00 | Avg: | 15.45 |
| Vmax: | 25.50 | Temp.: | 12.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 117m | Bike: | GT | ||
"Medal Ci się należy" - takim hasłem w pracy dziś mnie powitali. Rano pada, a i po południu również. I gdzie to lato?
Praca-dom
Poniedziałek, 27 maja 2013 | dodano:26.06.2013
| Dst.: | 15.96 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 00:56 | Avg: | 17.10 |
| Vmax: | 27.00 | Temp.: | 11.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 85m | Bike: | GT | ||
Jedyna cenna uwaga z dnia dzisiejszego, to stuknął mi pierwszy tysiączek w drodze powrotnej z pracy nad zalewem. No a deszcz? A pada.
Na spotkanie z oficerem
Sobota, 25 maja 2013 | dodano:26.06.2013
| Dst.: | 27.57 | Off-road: | 3.00 | Czas: | 01:36 | Avg: | 17.23 |
| Vmax: | 35.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | 199m | Bike: | GT | ||
I znów cały dzień w deszczu. Przy okazji testowałem nowe spodnie rowerowe od deszczu. W sumie całkiem niezłe, nogi, hm, nie zmokły, ale wilgotne. Wszystko wyjdzie "w praniu".
Rowerowych tematów nie brakuje. Dziś z kolei byłem na spotkaniu z naszym kieleckim oficerem rowerowym. W kameralnej atmosferze pogadaliśmy na temat najbliższych planów w infrastrukturze rowerowej. Więcej znajduje się na moim blogu, jeśli kogoś interesuje.
A kilometry zwiększone o jazdę sobotnią z chłopakiem.
Rowerowych tematów nie brakuje. Dziś z kolei byłem na spotkaniu z naszym kieleckim oficerem rowerowym. W kameralnej atmosferze pogadaliśmy na temat najbliższych planów w infrastrukturze rowerowej. Więcej znajduje się na moim blogu, jeśli kogoś interesuje.
A kilometry zwiększone o jazdę sobotnią z chłopakiem.
Wschodnia Trasa Rowerowa
Czwartek, 23 maja 2013 | dodano:26.06.2013
| Dst.: | 18.29 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 00:58 | Avg: | 18.92 |
| Vmax: | 32.50 | Temp.: | 10.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 93m | Bike: | GT | ||
Koniec maja, a tu zimno. Nie dość, że zima długa, to jeszcze i wiosny nie ma, a i na lato trzeba czekać.
Dziś zostałem zaproszony na spotkanie w sprawie planowanego utworzenia Wschodniej Trasy Rowerowej. To jeszcze robocza nazwa, ponieważ właśnie w gronie zapaleńców rozmawialiśmy na temat nazewnictwa oraz formy graficznej tego projektu. Fajny temat, w sumie prawie 2 tys. km trasy rowerowej po wschodnich województwach, począwszy od okolic Kielc, a kończąc na Zalewem Wiślanym.
Koniec realizacji inwestycji przewidziano na 2015 r. Są już osoby testujące zaprojektowany przebieg trasy.
W więcej szczegółów dla zainteresowanych tutaj.
A tu ja, który "mądruje" się na temat promocji projektu (zdjęcie autorstwa Stowarzyszenie MTB Kielce, organizatora konsultacji).

A jeśli ktoś chciałbym wziąć udział w ankiecie na temat turystyki rowerowej, to zapraszam tutaj.
Dziś zostałem zaproszony na spotkanie w sprawie planowanego utworzenia Wschodniej Trasy Rowerowej. To jeszcze robocza nazwa, ponieważ właśnie w gronie zapaleńców rozmawialiśmy na temat nazewnictwa oraz formy graficznej tego projektu. Fajny temat, w sumie prawie 2 tys. km trasy rowerowej po wschodnich województwach, począwszy od okolic Kielc, a kończąc na Zalewem Wiślanym.
Koniec realizacji inwestycji przewidziano na 2015 r. Są już osoby testujące zaprojektowany przebieg trasy.
W więcej szczegółów dla zainteresowanych tutaj.
A tu ja, który "mądruje" się na temat promocji projektu (zdjęcie autorstwa Stowarzyszenie MTB Kielce, organizatora konsultacji).

A jeśli ktoś chciałbym wziąć udział w ankiecie na temat turystyki rowerowej, to zapraszam tutaj.
Praca-dom
Środa, 22 maja 2013 | dodano:27.05.2013
| Dst.: | 20.28 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 01:01 | Avg: | 19.95 |
| Vmax: | 45.00 | Temp.: | 15.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 149m | Bike: | GT | ||
Dziś znów postraszyło deszczem, ale dojechałem suchą stopą. Miałem jednak okazję przetestowania kamizelki rowerowej, która fajnie zatrzymuje zimne powietrze i tak nie jest już zimno w klatę. I dalej zimno.
Praca-dom
Wtorek, 21 maja 2013 | dodano:27.05.2013
| Dst.: | 17.77 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 00:53 | Avg: | 20.12 |
| Vmax: | 33.00 | Temp.: | 15.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 88m | Bike: | GT | ||
Strachy na lachy. Pogoda dalej do kitu. Dziś po wyjściu z pracy zobaczyłem, że akurat po stronie, do której mam jechać do domu, wisi granatowa chmura. "No dziś chyba nie uniknę 'mokrego podkoszulka'" - tak sobie myślę. Ale nic, naciskam na pedała i jadę ostro. A tu, jakoś nie pada.
Takim oto sposobem dojechałem do samego domu bez kropli deszczu, a na dodatek później wcale nie padało.
Przed pracą skoczyłem sobie w jedno fajne miejsce, aby poczuć smak Giro.

Takim oto sposobem dojechałem do samego domu bez kropli deszczu, a na dodatek później wcale nie padało.
Przed pracą skoczyłem sobie w jedno fajne miejsce, aby poczuć smak Giro.

Skalne urwiska niczym w Giro© Robert

Wejście do groty skalnej© Robert
Praca-dom
Poniedziałek, 20 maja 2013 | dodano:27.05.2013
| Dst.: | 16.96 | Off-road: | 2.40 | Czas: | 00:55 | Avg: | 18.50 |
| Vmax: | 35.00 | Temp.: | 22.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 88m | Bike: | GT | ||
Zapowiada się kolejny tydzień rowerowy. Z nowe samochodu na razie nici. Co prawda na razie mi to nie przeszkadza, ale zbliżają się wakacje, więc wypadało by już mieć jakiś sprzęt.
A pogoda taka sobie, raz słońce, raz deszcz. Dziś jednak udało się nie zmoczyć.
A pogoda taka sobie, raz słońce, raz deszcz. Dziś jednak udało się nie zmoczyć.
Czy ja jeszcze mogę?
Niedziela, 19 maja 2013 | dodano:20.05.2013Kategoria Pełnia szczęścia
| Dst.: | 53.78 | Off-road: | 1.20 | Czas: | 02:19 | Avg: | 23.21 |
| Vmax: | 58.00 | Temp.: | 29.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 406m | Bike: | GT | ||
Wkraczając w kolejny nowy rok swojego życia w niedzielę rano postanowiłem sprawdzić, czy ja jeszcze mogę i na ile jeszcze mogę.
Poranek zapowiadał piękny dzień. Tak też było, jednie nikt nie powiedział, że rano było zimno. Mimo rękawków nieco marzłem rano. A jeszcze jak wjechałem w dolinkę Brzezinki, gdzie często jest zimniej, to już całkiem przemarzłem. Dopiero przed 7 rano słońce już mocniej grzało i zrobiło się przyjemniej. Chyba dlatego, że było mi zimno, to jechałem szybko, osiągając z tej części jazdy średnią 24 km/h, co dla mnie jest sporym osiągnięciem.
A taki to dostałem prezent urodzinowy. Nareszcie mam "nowy" rower.

A dla takich widoków warto rano wstać.



A po południu udało się jeszcze wyjść na kolejną przejażdżkę, aby potwierdzić na co mnie stać.
Poranek zapowiadał piękny dzień. Tak też było, jednie nikt nie powiedział, że rano było zimno. Mimo rękawków nieco marzłem rano. A jeszcze jak wjechałem w dolinkę Brzezinki, gdzie często jest zimniej, to już całkiem przemarzłem. Dopiero przed 7 rano słońce już mocniej grzało i zrobiło się przyjemniej. Chyba dlatego, że było mi zimno, to jechałem szybko, osiągając z tej części jazdy średnią 24 km/h, co dla mnie jest sporym osiągnięciem.
A taki to dostałem prezent urodzinowy. Nareszcie mam "nowy" rower.

Prezent urodzinowy - nowy 'rower'© Robert
A dla takich widoków warto rano wstać.

Poranne widoki na Góry Świętokrzyskie© Robert

Góry Świętokrzyskie© Robert

Miasto budzące się do życia© Robert
A po południu udało się jeszcze wyjść na kolejną przejażdżkę, aby potwierdzić na co mnie stać.






