o mnie

  • '07 r. (BS) - 16550.77 km
  • off-road - 3682.30 km 22.25%
  • czas jazdy - 40d 18h 23m
  • avg. - 16.92 km/h
  • od'94-09.14 - 30.120 km
  • moje pełne statystyki

  • Rowerowe Kielce



  • baton rowerowy bikestats.pl


    Moje skromne rekordy (max):
    rocznie - 3.601 km ('12)
    miesięcznie - 558 km (VIII'12)
    dziennie - 161 km ('01)
    Vmax. - 71 km/h ('07)

    wykresy roczne

    Wykres roczny blog rowerowy Robert.bikestats.pl

    linki

    szukaj


    Witam wszystkich free counters Zapraszam ponownie.

    Pogoda w Kielcach

    Praca-dom

    Środa, 29 sierpnia 2012 | dodano:29.08.2012
    Dst.:24.97Off-road:2.24 Czas:01:26Avg:17.42
    Vmax:37.50Temp.:25.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:175mBike:GT

    Dziś znów nieco wcześniej do pracy, ale nie to, że jestem taki ambitny. Dziś po prostu pojeździłem po centrum naszego miasta w poszukiwaniu lokalizacji stojaków rowerowych, celem uzupełnienia mapy.
    W między czasie napotkałem na taki oto "parking".
    No i dziś nieco cieplej. Oby jak najdłużej.

    Praca-dom

    Wtorek, 28 sierpnia 2012 | dodano:29.08.2012
    Dst.:25.38Off-road:3.00 Czas:01:21Avg:18.80
    Vmax:37.50Temp.:23.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:126mBike:GT

    Kolejny dzień do pracy. Oj dziś to poczułem powiem jesieni. Jak zobaczyłem w telewizji, że w Kielcach najzimniej w Polsce, bo zaledwie +3st., to jakoś od razu założyłem ciepłe ciuchy w postaci spodni, kurtki i długich rękawiczek.
    Dziś też mam okazję pojechać i sprawdzić wykonanie ścieżki rowerowej, która jednak nie jest jeszcze skończona. Nie dość, że nie posiada asfaltu (mam nadzieję, że drogowcy o tym nie zapomnieli), to jak zwykle zawiera sporo bubli projektowych. Dla ciekawskich odsyłam tutaj.
    A pogoda to teraz taka, że rano zimno, a po południu można jechać całkiem na krótko.

    Codzienna powszedniość

    Poniedziałek, 27 sierpnia 2012 | dodano:27.08.2012
    Dst.:17.85Off-road:2.40 Czas:00:53Avg:20.21
    Vmax:34.50Temp.:19.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT: 84mBike:GT

    Szkoda już pisać, że to kolejny dzień do pracy na rowerze. Ale, ... to chyba ostatki, bowiem jeszcze tydzień i zaczyna się szkoła i dojazdy do szkoły, o ile plan lekcyjny będzie dla mnie korzystny. Ostatnie więc podrygi. Pozostaną jedynie weekendowe jazdy, lub ewentualnie w ciepłe wieczory.
    A dziś jazdę uatrakcyjniał mi dość silny wiatr. No i widać na ulicach, że wakacje chylą się ku końcowi, bo coraz większy ruch na ulicach miasta. A ja rowerkiem pomykam po boku.

    Weekendowe wycieczki

    Niedziela, 26 sierpnia 2012 | dodano:26.08.2012
    Dst.:24.13Off-road:20.20 Czas:02:00Avg:12.06
    Vmax:29.50Temp.:23.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:257mBike:GT

    Tym razem pogoda w weekend nie zachęcała do wycieczek rowerowych, jednak razem z synem pojeździliśmy nieco po naszych okolicznych lasach. W sobotę wybraliśmy się w taką krótką przejażdżkę do Rezerwatu Sufraganiec. Natomiast dziś pojechaliśmy szutrówką w kierunku Kostomłotów. Jest tam spora górka do podjechania z nachyleniem ok. 11%. O dziwne mój 10 letni syn podjechał tą górkę. Obie wycieczki były bardzo udane, ponieważ tym razem sporo pojeździliśmy terenem.
    Na jednym ze szlaków na kielecczyźnie. © Robert

    Praca-dom

    Piątek, 24 sierpnia 2012 | dodano:26.08.2012
    Dst.:20.43Off-road:2.40 Czas:00:55Avg:22.29
    Vmax:41.00Temp.:27.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:110mBike:GT

    Jakoś nie zauważyłem, że nie wpisałem danych z jednego dnia. Nieco więcej wyszło, ponieważ pojechałem przez centrum miasta i wypatrzyłem jeszcze jeden parking rowerowy w naszym mieście.

    Praca-dom

    Czwartek, 23 sierpnia 2012 | dodano:24.08.2012
    Dst.:17.58Off-road:2.40 Czas:00:49Avg:21.53
    Vmax:37.50Temp.:27.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT: 83mBike:GT

    Kolejny piękny dzień jazdy rowerem do pracy.

    Nowe siodełko

    Środa, 22 sierpnia 2012 | dodano:23.08.2012
    Dst.:17.25Off-road:1.80 Czas:00:50Avg:20.70
    Vmax:45.50Temp.:27.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:118mBike:GT

    Od kilku dni jeżdżę na nowym siodełku. Już długi okres czasu odczuwałem spory dyskomfort jeżdżąc na rowerze. Po prostu coś mi się zaczęło dziać w kroku i mocno bolało.
    Myślałem, że to tylko otarcia i smarowałem maściami, od których tylko się uczuliłem. Więc konieczność była wymiany na bardziej miękkie. Widać mój tyłek dłużej nie mógł tolerować "deski" - jak to moja żona określiła.
    To może nie wygląda rewelacyjne, bo mniej sportowo, ale i tak ze mnie już żaden sportowiec, a liczy się wygoda. Biorąc pod uwagę, że sporo ostatnio jeżdżę, więc konieczność była wymiany siodełka.
    Póki co, jeździ się fajnie. Faktycznie wygodniej jest w tyłek. Jedynie obecnie trwają testy jeszcze w jego ustawieniem.
    Moje nowe siedzenie. © Robert

    Moje nowe siodełko. © Robert

    Padł rekord

    Wtorek, 21 sierpnia 2012 | dodano:23.08.2012
    Dst.:22.20Off-road:2.40 Czas:01:20Avg:16.65
    Vmax:35.00Temp.: HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:120mBike:GT

    Tak, mówiąc szczerze, to już zeszłoroczny rekord roczny długo wydawał mi się nie do pobicia. Nie mogłem tego dokonać przez kilkanaście lat. Jak udało się go pobić, to myślałem, że znów na kolejne rekordy przyjdzie czekać długo. A tu proszę. Dokładnie o 16:18 obok kortów tenisowych Tęcza pyknęło mi dokładnie 2.550 km i tym samym zeszłoroczny rekord został pobity.
    Teraz nie wypada, jak wstrzelać się w ... 3.000 km.

    Praca-dom

    Poniedziałek, 20 sierpnia 2012 | dodano:20.08.2012Kategoria Średnia przyjemność
    Dst.:30.83Off-road:3.00 Czas:01:56Avg:15.95
    Vmax:33.50Temp.:35.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:163mBike:GT

    Niestety, koniec urlopu i pora znów do pracy. Jakoś nie szczególnie mi dziś było spieszno. Rozleniwiłem się, nieco pojeździłem (wpisy uzupełniające nieco później, zresztą dziurę we wpisach mam już ponad miesięczną z 20 dni).
    Dziś upalnie jeszcze w drodze z pracy +35 st. Ale to pewnie ostatnie podrygi lata. Szkoda.
    Po południu jeszcze jazda z fotelikiem do centrum.

    Rodzinna wycieczka

    Niedziela, 19 sierpnia 2012 | dodano:23.08.2012
    Dst.:28.61Off-road:0.30 Czas:01:41Avg:17.00
    Vmax:48.00Temp.:28.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:240mBike:GT

    Mój syn po wyprawie rowerowej na Mazury zasmakował dalszych wycieczkach rowerowych. Fakt, że po tej wyprawie uznałem, że już najwyższa pora, aby pojeździć z nim po okolicy.
    Jedyny problem, to taki, że w pobliżu Kielc raczej jest pagórkowato, więc i trudniej. Wybrałem więc na początek taką trasę omijającą większe podjazdy. Na to przyjdzie jeszcze pora. Tak więc wybraliśmy się od Masłowa II przez Brzezinki do Ciekot, czyli do miejscowości, w której Stefan Żeromski tworzył swoje najlepsze powieści.
    Po krótkim odpoczynku przejechaliśmy fragmentem szlaku m.in. przejeżdżając przez rzekę Lubrzankę, co ucieszyło szczególnie mojego syna w postaci takiej niecodziennej atrakcji.
    A później powrót do domu koło lotniska w Masłowie. W sumie udana wycieczka, z której obaj byliśmy zadowoleni.
    Zalew w Ciekotach, a w tle Łysica. © Robert

    W tle Łysica. © Robert


    kategorie

    mój "sprzęt"

    GT 24679 km
  • od '99-09.14 - 24.663 km
  • znajomi

    wszyscy znajomi(9)

    Wyniki mojego syna: button stats bikestats.pl

    archiwum