Praca-dom
Wtorek, 24 sierpnia 2010 | dodano:24.08.2010
| Dst.: | 16.85 | Off-road: | 2.38 | Czas: | 00:46 | Avg: | 21.98 |
| Vmax: | 34.50 | Temp.: | 24.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 80m | Bike: | GT | ||
Do pracy spokojnym tempem z myślami przy ważnej sprawie. No i nawet dość ciepło. Trzeba było nawet w połowie trasy zdjąć rękawki.
Po pracy również spokojnie do domu.
Po pracy również spokojnie do domu.
Praca-dom
Poniedziałek, 23 sierpnia 2010 | dodano:23.08.2010
| Dst.: | 16.77 | Off-road: | 1.19 | Czas: | 00:41 | Avg: | 24.54 |
| Vmax: | 34.50 | Temp.: | 24.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 65m | Bike: | GT | ||
Dziś musiałem zasuwać do pracy, ponieważ późno wyszedłem z domu. Wykręciłem więc niezłą średnią. Nogi się nieźle kręcą, a i ręka już mniej dokucza.
Po pracy spokojnie do domku.
Po pracy spokojnie do domku.
Na lody
Niedziela, 22 sierpnia 2010 | dodano:22.08.2010
| Dst.: | 12.05 | Off-road: | 1.35 | Czas: | 01:04 | Avg: | 11.30 |
| Vmax: | 25.00 | Temp.: | 34.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 96m | Bike: | GT | ||
Ciepło, zatem pora na lody. Razem z synem skoczyłem do McDonald'a na lody. A później - do szkoły zobaczyć jakie książki należy zakupić. Rodzinnie i spokojnie.
Praca-dom
Piątek, 20 sierpnia 2010 | dodano:20.08.2010Kategoria Średnia przyjemność
| Dst.: | 35.78 | Off-road: | 1.19 | Czas: | 01:35 | Avg: | 22.60 |
| Vmax: | 39.00 | Temp.: | 23.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 196m | Bike: | GT | ||
Dziś ponownie przed pracą pojechałem sobie na krótką wycieczkę. Niestety moje wcześniejsze plany musiałem zmienić, ponieważ nie zdążyłbym do pracy. Dziś to była bowiem ostatnia okazja, aby przed pracą pojechać gdzieś dalej, bo było więcej czasu.
Rano zimno, miejscami 11 st. Chyba trzeba będzie zakładać długie rękawiczki, ponieważ najbardziej w dłonie było mi zimno. No niestety, powoli lato się kończy.
Ale czuję już lekkie zmęczenie codziennymi dojazdami. Szczególnie wczorajszy dzień i szybkie tempo dzisiaj rano zmęczyły mnie. Czuję już nogi. Więc pewnie w weekend będzie przerwa, lub może jakaś jazda z chłopakami.
Po procy do domu jechałem już spokojnie, bo i pogoda była najlepsza na rower.
Rano zimno, miejscami 11 st. Chyba trzeba będzie zakładać długie rękawiczki, ponieważ najbardziej w dłonie było mi zimno. No niestety, powoli lato się kończy.
Ale czuję już lekkie zmęczenie codziennymi dojazdami. Szczególnie wczorajszy dzień i szybkie tempo dzisiaj rano zmęczyły mnie. Czuję już nogi. Więc pewnie w weekend będzie przerwa, lub może jakaś jazda z chłopakami.
Po procy do domu jechałem już spokojnie, bo i pogoda była najlepsza na rower.
Praca-dom
Czwartek, 19 sierpnia 2010 | dodano:19.08.2010Kategoria Średnia przyjemność
| Dst.: | 33.17 | Off-road: | 3.18 | Czas: | 01:21 | Avg: | 24.57 |
| Vmax: | 39.50 | Temp.: | 24.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 173m | Bike: | GT | ||
Dziś udało mi się wyjechać z domu wcześniej, niż zwykle. Miałem więcej czasu na dojazd do pracy, zatem pojechałem okrężną drogą przez Malików i Grabinę. Później jeszcze pojechałem w kierunku Sitkówki, gdzie spotkałem kolegę z pracy, z którym to razem już przyjechałem do pracy.
A tak wygląda teraz moja ręka. Robi się spory strup. Ręka dalej jeszcze boli, szczególnie jak jadę szybciej terenem i jak ręka mi się trzęsie.

W drodze do domu znów musiałem nieźle zapierniczać, ponieważ chciałem uniknąć porządnego zmoczenia przez zbliżającą się burzę. Zaczęło lekko padać już na ostatnim kilometrze. No ale dzięki temu był niezły trening i wykręciłem niezłą średnią.
A tak wygląda teraz moja ręka. Robi się spory strup. Ręka dalej jeszcze boli, szczególnie jak jadę szybciej terenem i jak ręka mi się trzęsie.

Przyschnięte szlify rowerowe.© Robert
W drodze do domu znów musiałem nieźle zapierniczać, ponieważ chciałem uniknąć porządnego zmoczenia przez zbliżającą się burzę. Zaczęło lekko padać już na ostatnim kilometrze. No ale dzięki temu był niezły trening i wykręciłem niezłą średnią.
Praca-dom
Środa, 18 sierpnia 2010 | dodano:18.08.2010
| Dst.: | 20.97 | Off-road: | 2.38 | Czas: | 01:01 | Avg: | 20.63 |
| Vmax: | 37.50 | Temp.: | 24.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 125m | Bike: | GT | ||
Pogoda się na dziś zmieniła. Nie ma słońca, jest chłodno i wietrznie. No ale cóż, człowiek twardy jest i trzeba było jechać do pracy. Nawet miałem w planach skoczyć "w bok" przed pracą, ale jednak zacząłem zastanawiać się, czy to ja faktycznie jestem twardy. Choć ostatnia nie przespana noc utwierdza mnie w przekonaniu, że jednak tak. Ale zobaczymy jak długo.
W między czasie wyskoczyłem "w delegację" po upominki reklamowe, ale było tego za dużo, aby zabrać do plecaka.
W między czasie wyskoczyłem "w delegację" po upominki reklamowe, ale było tego za dużo, aby zabrać do plecaka.
Praca-dom
Wtorek, 17 sierpnia 2010 | dodano:17.08.2010
| Dst.: | 18.28 | Off-road: | 2.38 | Czas: | 00:52 | Avg: | 21.09 |
| Vmax: | 38.50 | Temp.: | 24.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 77m | Bike: | GT | ||
Kolejny dzień do pracy. Wcześniej jeszcze wizyta w skarbowym.
Jechałem sobie spokojnie, ponieważ ręka boli. A do tego doszła dziś boląca noga, a właściwie mięsień zbity. No i biodro nieco pobolewa. Poza tym po wczorajszej burzy sporo jest miejsc ciężko przejezdnych przez zalegające błoto.
No i jechałem już nowym mostem Herbskim, który ma zostać oddany po wybudowaniu w czwartek. Całkiem ładny i fajny, szerszy, nawierzchnia ładna. Szkoda tylko, że nie ma osobnej ścieżki dla rowerów. Ale najważniejsze, że jest szerszy i jest gdzie jechać.
Z pracy pojechałem ponownie nowym mostem, ponieważ chciałem przetestować nową ewentualną trasę powrotną. Wydaje się być lepszą, a przynajmniej bezpieczniejszą, ponieważ głównie przebiega ścieżką rowerową.
A, i zapomniałbym. Dziś ponownie mam okazję do świętowania, ponieważ "pękł" mi dziś 1 tys. km w tym roku. Więc jeden cel na ten rok zrealizowany. A poza tym przekroczyłem 2 tys. km offroad na BS. Same jubileusze ostatnio.
Jechałem sobie spokojnie, ponieważ ręka boli. A do tego doszła dziś boląca noga, a właściwie mięsień zbity. No i biodro nieco pobolewa. Poza tym po wczorajszej burzy sporo jest miejsc ciężko przejezdnych przez zalegające błoto.
No i jechałem już nowym mostem Herbskim, który ma zostać oddany po wybudowaniu w czwartek. Całkiem ładny i fajny, szerszy, nawierzchnia ładna. Szkoda tylko, że nie ma osobnej ścieżki dla rowerów. Ale najważniejsze, że jest szerszy i jest gdzie jechać.
Z pracy pojechałem ponownie nowym mostem, ponieważ chciałem przetestować nową ewentualną trasę powrotną. Wydaje się być lepszą, a przynajmniej bezpieczniejszą, ponieważ głównie przebiega ścieżką rowerową.
A, i zapomniałbym. Dziś ponownie mam okazję do świętowania, ponieważ "pękł" mi dziś 1 tys. km w tym roku. Więc jeden cel na ten rok zrealizowany. A poza tym przekroczyłem 2 tys. km offroad na BS. Same jubileusze ostatnio.
Praca-dom
Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 | dodano:16.08.2010
| Dst.: | 18.51 | Off-road: | 2.58 | Czas: | 00:56 | Avg: | 19.83 |
| Vmax: | 32.50 | Temp.: | 31.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 96m | Bike: | GT | ||
Niestety, pora wracać do pracy. A jeśli już mam okazję, to czemu nie na rowerze. No ale cóż, już dawno nie jechałem z miejskiej dżungli, więc chwila nieuwagi i ... bęc. Zdarłem jedynie kawałek ręki. Teraz to tylko szczypie. Kolejne szlify.
Tak wygląda teraz moja ręka.

Powrót spokojnie, bo ręka nie dawała spokoju. Oj, szczypie.
No i niepostrzeżenie przekroczyłem liczbę 6 tys. km na Bikestats, czyli od 2007 r.
Tak wygląda teraz moja ręka.

Kolarskie szlify.© Robert
Powrót spokojnie, bo ręka nie dawała spokoju. Oj, szczypie.
No i niepostrzeżenie przekroczyłem liczbę 6 tys. km na Bikestats, czyli od 2007 r.
Rekreacyjna jazda
Niedziela, 15 sierpnia 2010 | dodano:16.08.2010
| Dst.: | 28.11 | Off-road: | 0.00 | Czas: | 01:17 | Avg: | 21.90 |
| Vmax: | 36.00 | Temp.: | 35.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 155m | Bike: | GT | ||
Już dawno tak spokojnie nie jechałem. Jakoś ostatnie nie mam dobrych dni, ponieważ same problemy człowieka przytłaczają. Na dodatek fajna pogoda - 35 st. - nie sprzyjały do szybkiej jazdy. Na dodatek po prawie nie przespanej nocy, nie miałem zapału do bardziej intensywnej jazdy.
Odwiedziłem miejscowość Ciekoty, a tam zaskoczenie, ponieważ powstał nowy budynek, taki dworek drewniany. Zapewne coś tam będzie związane ze Stefanem Żeromskim. Mają być ponoć budowane jeszcze "Szklane domy", o których pisarz pisał w swojej powieści "Przedwiośnie".
Odwiedziłem miejscowość Ciekoty, a tam zaskoczenie, ponieważ powstał nowy budynek, taki dworek drewniany. Zapewne coś tam będzie związane ze Stefanem Żeromskim. Mają być ponoć budowane jeszcze "Szklane domy", o których pisarz pisał w swojej powieści "Przedwiośnie".
Rodzinna przejażdżka
Piątek, 13 sierpnia 2010 | dodano:16.08.2010
| Dst.: | 12.14 | Off-road: | 0.50 | Czas: | 01:01 | Avg: | 11.94 |
| Vmax: | 24.00 | Temp.: | 28.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | 99m | Bike: | GT | ||
Koniec urlopu, koniec prac domowych, to korzystając z fajnej pogody, pojechałem razem z dwoma synami na taką małą przejażdżkę po ścieżkach rowerowych. Najmłodszemu synowi, na foteliku, również bardzo się podobało.






