o mnie

  • '07 r. (BS) - 16550.77 km
  • off-road - 3682.30 km 22.25%
  • czas jazdy - 40d 18h 23m
  • avg. - 16.92 km/h
  • od'94-09.14 - 30.120 km
  • moje pełne statystyki

  • Rowerowe Kielce



  • baton rowerowy bikestats.pl


    Moje skromne rekordy (max):
    rocznie - 3.601 km ('12)
    miesięcznie - 558 km (VIII'12)
    dziennie - 161 km ('01)
    Vmax. - 71 km/h ('07)

    wykresy roczne

    Wykres roczny blog rowerowy Robert.bikestats.pl

    linki

    szukaj


    Witam wszystkich free counters Zapraszam ponownie.

    Pogoda w Kielcach

    Roztocze

    Piątek, 6 sierpnia 2010 | dodano:08.08.2010Kategoria Inne miejscówki
    Dst.:18.61Off-road:3.00 Czas:01:22Avg:13.62
    Vmax:34.00Temp.:28.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT: 83mBike:GT

    Wycieczka rodzinna nad "Szumy". Pojechaliśmy wszyscy: moja siostra z mężem i dwójką dzieci, oraz ja wraz z synem, który jechał na swoim małym rowerku. To jego drugi życiowy wynik. Było fajnie i przyjemnie.

    Roztocze

    Czwartek, 5 sierpnia 2010 | dodano:08.08.2010Kategoria Inne miejscówki, Średnia przyjemność
    Dst.:40.16Off-road:0.00 Czas:02:42Avg:14.87
    Vmax:57.00Temp.:30.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:186mBike:GT

    Miało być więcej kilometrów, ale plany wzięły w łeb. To jest suma kilku wyjazdów, na basen, na cmentarz i taki jeden nieco dłuższy powrót z basenu.
    Uroki Roztocza Środkowego. Jest tu sporo podobnych dróg leśnych i polnych.
    Uroki Roztocza Środkowego. © Robert

    Takie jedzenie mieliśmy jednego wieczora.
    Pyszne jedzonko przy ognisku. © Robert

    A to świt jednego dnia na wsi.
    Wczesny poranek na wsi. © Robert

    Jednego dnia była burza późnym wieczorem. Błyskało się spektakularnie gdzieś w "niebiosach".
    Późno wieczorna burza na wsi. © Robert

    Roztocze

    Sobota, 31 lipca 2010 | dodano:08.08.2010Kategoria Inne miejscówki
    Dst.:3.49Off-road:3.05 Czas:00:20Avg:10.47
    Vmax:16.00Temp.: HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT: 12mBike:GT

    W końcu upragniony urlop, który częściowo planowałem spędzić "w siodle", czyli na siodełku. No niestety, nie wyszło tak jak sobie planowałem, ale takie życie.
    A tu pierwszy wyjazd na lokalną drogę polną. Krótko, ale to jeszcze był lipiec, więc trzeba było uzupełnić i zamknąć miesiąc.

    Na zakupy

    Niedziela, 25 lipca 2010 | dodano:30.07.2010
    Dst.:7.67Off-road:0.00 Czas:00:23Avg:20.01
    Vmax:39.50Temp.:30.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT: 80mBike:GT

    Miesiąc się kończy, więc trzeba uzupełnić statystyki miesięczne. Taki krótki wypad na zakupy po chleb. Liczyłem, że na tygodniu coś się dołoży, jednak paskudna pogoda skutecznie mnie zniechęciła.
    No ale teraz to poszaleję, ponieważ od jutra upragniony URLOP i wyjazd z rowerem na wieś na Roztocze.
    To się pojeździ. Mam taką nadzieję.

    Praca-dom

    Piątek, 23 lipca 2010 | dodano:23.07.2010
    Dst.:25.60Off-road:1.78 Czas:01:10Avg:21.94
    Vmax:45.00Temp.:36.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:209mBike:GT

    Kolejny dzień jazdy do pracy. Nie wypadało pojechać tak prosto do pracy i przejechałem przez remontowany Rynek. Póki co, to teren wielkiej budowy. No ale później ma być ładnie.
    W między czasie wyskoczyłem na Karczówkę, prawie dwa razy.
    No i czemu tak musi być, że znów musiałem uciekać przed burzą w drodze z pracy. Ale znów się udało, bo nic nie padało.

    Praca-dom

    Czwartek, 22 lipca 2010 | dodano:22.07.2010
    Dst.:24.73Off-road:2.98 Czas:01:09Avg:21.50
    Vmax:47.50Temp.:33.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT:211mBike:GT

    Dziś po raz kolejny mam okazję przyjechać do pracy rowerem. I jakoś dziwnie się składa ostatnio, że jeżdżę tylko w upały. Dzisiaj to jeszcze podjechałem "zatankować" powietrze do kół i do pracy na około.
    W między czasie, niby to po jedzenie, skoczyłem na pobliską górkę.
    Po pracy jak zwykle prosto do domu, nieco spiesznie, bo zaczęło błyskać się i grzmieć.

    Na Domaniówkę

    Niedziela, 18 lipca 2010 | dodano:19.07.2010
    Dst.:21.61Off-road:2.71 Czas:01:31Avg:14.25
    Vmax:58.00Temp.:27.0 HRmax:179( 94%)HRavg142( 74%)
    Cal: 497kcalALT:255mBike:GT

    Dziś postanowiłem wjechać na pobliską górkę - Domaniówkę od strony lotniska. To miał być taki test mojej formy. No cóż, początkowo wjeżdżało się dobrze. Jednak później podjazd stał się bardzo trudny, nawet w samym podejściu, ponieważ był mocno nieprzejezdny. Widać dawno nikt tam nie jechał, ani nie szedł. Pokrzywy po pachy. Momentami stromo na 22%. No ale góra zdobyta. Mogłoby być lepiej, ale i tak jest dobrze. Po wczorajszych gościach i tak jakoś ciężko się jechało.
    Po południu nieco dołożyłem kilometrów, ponieważ wybrałem się na krótką przejażdżkę z synem.

    Praca-dom

    Piątek, 16 lipca 2010 | dodano:16.07.2010
    Dst.:17.44Off-road:2.43 Czas:00:47Avg:22.26
    Vmax:37.50Temp.:25.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT: 87mBike:GT

    Dzisiaj bardzo spokojnie do pracy.
    Za to po pracy było ostro. Uciekałem bowiem przed burzą. Dzięki temu pobiłem swój rekord, który teraz wynosi 20:08. Szkoda, że tych 8 sek. nie udało się urwać, jednak za późno przełączyłem na stoper.
    A tak w ogóle to liczyłem na dłuższą wycieczkę, ponieważ zwolnieni byliśmy 15, godz. wcześniej z pracy ze względu na upały. Owszem, wyszedłem wcześniej, ale wolałem pojechać do domu, aby uniknąć całkowitego zmoczenia.
    Ale to był niezły trening.

    Praca-dom

    Czwartek, 15 lipca 2010 | dodano:15.07.2010
    Dst.:22.94Off-road:1.24 Czas:00:55Avg:25.03
    Vmax:37.50Temp.:35.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT: 94mBike:GT

    Dziś kolejny raz rowerem do pracy. No i jest ciepło. Za szybko jechałem i po przyjeździe byłem mokry. Ale szybko się odświeżyłem, przebrałem i byłem gotowy do pracy.
    Po pracy, tym razem już spokojniej, pojechałem do domu. Miałem więcej czasu, ponieważ wyszliśmy 15 min. wcześniej, więc nawet mogłem pojechać sobie ścieżką rowerową.

    Praca-dom

    Wtorek, 13 lipca 2010 | dodano:13.07.2010
    Dst.:17.29Off-road:2.83 Czas:00:47Avg:22.07
    Vmax:33.00Temp.:32.0 HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT: 75mBike:GT

    Dziś kolejny dzień jazdy rowerem do pracy. Tym razem to nawet się nie przebierałem, ponieważ chwilowo pracuję na innym stanowisku, gdzie nie wymagane jest stosowne ubranie.
    Generalnie dziś również nic ciekawego się nie wydarzyło. Poniżej 20 km, ponieważ nie wyrobiłem się czasowo, aby gdzieś jeszcze skoczyć. Jedynie co, to ustanowiłem nowy rekord przejazdu do domu: 21:30. Zaledwie o 0:07 różnicy, ale zawsze.
    A jutro dzień przerwy.


    kategorie

    mój "sprzęt"

    GT 24679 km
  • od '99-09.14 - 24.663 km
  • znajomi

    wszyscy znajomi(9)

    Wyniki mojego syna: button stats bikestats.pl

    archiwum