Lasy dąbrowskie
Sobota, 22 grudnia 2007 | dodano:24.12.2007
| Dst.: | 19.03 | Off-road: | 7.52 | Czas: | 01:10 | Avg: | 16.31 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | -5.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Jazda po okolicach.
Oj dawno nie jeździłem w takim mrozie. Co prawda rano było -10, ale jeździłem w max -5 st. Ciężko się jeździ, jak człowiek naubierany jest maksymalnie, to tak jakoś ciężko się ruszać. Fajna zima, szron ładnie ozdobił świat. Taka zima mi się podoba.
Oj dawno nie jeździłem w takim mrozie. Co prawda rano było -10, ale jeździłem w max -5 st. Ciężko się jeździ, jak człowiek naubierany jest maksymalnie, to tak jakoś ciężko się ruszać. Fajna zima, szron ładnie ozdobił świat. Taka zima mi się podoba.
Lasy dąbrowskie
Niedziela, 16 grudnia 2007 | dodano:17.12.2007
| Dst.: | 11.00 | Off-road: | 10.78 | Czas: | 00:40 | Avg: | 16.50 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Dziś kręciłem w kółko po swojej drodze pożarowej. Jak zwykle nie miałem za bardzo czasu. Kolejna jazda zimowa.
Pozostało: 113,23
Pozostało: 113,23
Lasy dąbrowskie
Sobota, 15 grudnia 2007 | dodano:17.12.2007
| Dst.: | 15.07 | Off-road: | 8.00 | Czas: | 00:59 | Avg: | 15.33 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Kielce-zalew-lasy dąbrowy
Ponownie zimowa jazda, którą dwukrotnie o mało co nie doświadczyłem na własnej skórze. Zapomniałem, że jest ślisko, a niestety nie zmieniłem opon na zimowe. Wypad był krótki, pojechałem wokół zalewu. Fajnie, bo mało ludzi.
Ponownie zimowa jazda, którą dwukrotnie o mało co nie doświadczyłem na własnej skórze. Zapomniałem, że jest ślisko, a niestety nie zmieniłem opon na zimowe. Wypad był krótki, pojechałem wokół zalewu. Fajnie, bo mało ludzi.
Do Zagnańska
Niedziela, 9 grudnia 2007 | dodano:09.12.2007Kategoria Średnia przyjemność
| Dst.: | 30.04 | Off-road: | 4.75 | Czas: | 01:41 | Avg: | 17.85 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Kielce-Zagnańsk-Zachełmie-Kajetanów-Wiśniówka-i trochę miasto (Witosa, Sieje)
Dziś nieco dłuższa jazda, bowiem niedziela i więcej wolnego czasu. Słonko świeciło, ale było wietrznie. Pojechałem do ZagnańSka i dalej szlakiem rowerowym czerwonym do Zachełmia. Później przez Kajetanów i Wiśniówkę wróciłem do domu.
Pozostało 139,30.
Dziś nieco dłuższa jazda, bowiem niedziela i więcej wolnego czasu. Słonko świeciło, ale było wietrznie. Pojechałem do ZagnańSka i dalej szlakiem rowerowym czerwonym do Zachełmia. Później przez Kajetanów i Wiśniówkę wróciłem do domu.
Pozostało 139,30.
Lasy dąbrowskie
Sobota, 8 grudnia 2007 | dodano:08.12.2007
| Dst.: | 18.31 | Off-road: | 7.52 | Czas: | 00:55 | Avg: | 19.97 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Nic szczególnego, takie sobie kręcenie troszkę po mieście, trochę po okolicznych lasach.
Na stadion
Niedziela, 2 grudnia 2007 | dodano:02.12.2007
| Dst.: | 23.23 | Off-road: | 5.31 | Czas: | 01:26 | Avg: | 16.21 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Nareszcie znów udało się wyskoczyć na rower. Tym razem wyskoczyłem sobie na naszą ścieżkę i moim celem był dojazd do "skoczni" i pokazanie ewentualnym narciarzom, jaki sport jest najlepszy. Ale niestety wyciąg nie działa i narciarzy nie było.
Upaprałem się niemiłosiernie, no ale po śniegu już prawie nie ma śladu. A tak sypało w piątek.
Do rekordu pozostało 188 (a dokładnie 187,65).
Upaprałem się niemiłosiernie, no ale po śniegu już prawie nie ma śladu. A tak sypało w piątek.
Do rekordu pozostało 188 (a dokładnie 187,65).
Zimowa aura
Niedziela, 18 listopada 2007 | dodano:18.11.2007
| Dst.: | 11.39 | Off-road: | 8.27 | Czas: | 01:06 | Avg: | 10.35 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Pierwsza jazda zimowa. Śnieg ostatnio sypnął u nas i jakoś tak szybko zrobiło się zimowo, o czym świadczą poniższe zdjęcia.
Jak zwykle nie miałem za wiele czasu, więc pokręciłem się po miejscowych szlakach. Konkretnie pojechałem szlakiem czerwonym od trasy zagnańskiej do warszawskiej, licząc na to, że mróz zamroził ewentualne kałuże. Niestety jeszcze jest za mały mróz i część musiałem przejść.
Pora też zaopatrzyć się w zimowe ochraniacze na buty, bo palce marzną.
Na szlaku.
Jak zwykle nie miałem za wiele czasu, więc pokręciłem się po miejscowych szlakach. Konkretnie pojechałem szlakiem czerwonym od trasy zagnańskiej do warszawskiej, licząc na to, że mróz zamroził ewentualne kałuże. Niestety jeszcze jest za mały mróz i część musiałem przejść.
Pora też zaopatrzyć się w zimowe ochraniacze na buty, bo palce marzną.
Na szlaku.
Lasy dąbrowskie
Niedziela, 4 listopada 2007 | dodano:04.11.2007
| Dst.: | 11.67 | Off-road: | 10.51 | Czas: | 01:00 | Avg: | 11.67 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Takie krótkie kręcenie po pobliskim lesie. Miałem szukać zgubionej wczorajszej czapki, ale miałem za mało czasu na przejazd powtórnie tą samą trasą.
Ponieważ dziś pogoda taka różna, i słońce i deszcz, więc było mokro. Pojechałem do lasu w miejscowe ścieżki. Chciałem uniknąć asfaltu, ale nie do końca się to udało i 0,5 km przeszedłem piechotą przez las. Nauczka na następny raz, aby nie włazić tam, gdzie nie ma jakiejś ścieżki.
I na koniec, ale się uwaliłem błotem, bo zaczęło podać.
Ponieważ dziś pogoda taka różna, i słońce i deszcz, więc było mokro. Pojechałem do lasu w miejscowe ścieżki. Chciałem uniknąć asfaltu, ale nie do końca się to udało i 0,5 km przeszedłem piechotą przez las. Nauczka na następny raz, aby nie włazić tam, gdzie nie ma jakiejś ścieżki.
I na koniec, ale się uwaliłem błotem, bo zaczęło podać.
Dąb "Bartek"
Sobota, 3 listopada 2007 | dodano:03.11.2007
| Dst.: | 22.74 | Off-road: | 10.12 | Czas: | 01:21 | Avg: | 16.84 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
Kielce-Janaszów-Dąb "Bartek"-Zagnańsk-Kielce
Dziś kolejny dzień ciekawej jazdy. Pojechałem z mało znane mi tereny. Dziś, ponieważ nie padało i było sucho, postanowiłem pojechać troszkę po asfalcie. Szkoda było się upaprać. Wybrałem się w okolice Zagnańska, ponieważ chciałem sprawdzić tamtejsze szlaki rowerowe. No i jednym się wybrałem, który okazał się bardzo ciekawy (szlak czerwony i nawet dobrze oznakowany). Kiedyś muszę pojechać w drugą stronę. Częściowo prowadził po drogach leśnych i gruntowych. Niestety dziś zanotowałem jedną stratę, ponieważ gdzieś zgubiłem czapkę rowerową, którą miałem w kieszeni. A ponieważ kieszeni nie sprawdziłem, więc była otwarta i czapka wyleciała. No cóż szkoda. Byłem pod Dębem "Bartkiem", jakby kto nie wiedział, to podobno najstarsze drzewo w Polsce (ok. 1.200 lat). Poniżej zdjęcia (to takie spore i grube drzewo, to Bartek).
Dziś kolejny dzień ciekawej jazdy. Pojechałem z mało znane mi tereny. Dziś, ponieważ nie padało i było sucho, postanowiłem pojechać troszkę po asfalcie. Szkoda było się upaprać. Wybrałem się w okolice Zagnańska, ponieważ chciałem sprawdzić tamtejsze szlaki rowerowe. No i jednym się wybrałem, który okazał się bardzo ciekawy (szlak czerwony i nawet dobrze oznakowany). Kiedyś muszę pojechać w drugą stronę. Częściowo prowadził po drogach leśnych i gruntowych. Niestety dziś zanotowałem jedną stratę, ponieważ gdzieś zgubiłem czapkę rowerową, którą miałem w kieszeni. A ponieważ kieszeni nie sprawdziłem, więc była otwarta i czapka wyleciała. No cóż szkoda. Byłem pod Dębem "Bartkiem", jakby kto nie wiedział, to podobno najstarsze drzewo w Polsce (ok. 1.200 lat). Poniżej zdjęcia (to takie spore i grube drzewo, to Bartek).
|*|
Czwartek, 1 listopada 2007 | dodano:01.11.2007
| Dst.: | 22.69 | Off-road: | 15.61 | Czas: | 01:36 | Avg: | 14.18 |
| Vmax: | 0.00 | Temp.: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Cal: | kcal | ALT: | m | Bike: | GT | ||
|*|
Kręcenie po lesie.
Dziś 1 listopad. Dzień wolny, więc postanowiłem wykorzystać na małe szwendanie się po okolicznych lasach. Wbrew wszystkim ja nie pojechałem na cmentarz. Na szczęście nie mam jeszcze w swoim mieście nikogo bardzo bliskiego (aby jak najdłużej). Byłem za to wczoraj. Niby planowałem, ale nie chciałem przepychać się z rowerem między alejkami na cmentarzu. Wybrałem się zatem w las. Miała być ładna pogoda, w tym słonko. A tu ponuro, mgliście i tak deszczowo. No ale pojechałem w długo planowaną trasę, której dawno nie odwiedzałem. A tam miła niespodzianka, bowiem częściowo zrobili drogę szutrową. No ale niestety musiałem wracać, więc dalszą jazdę pozostawiłem sobie na później.
Poniżej trzy zdjęcia z trasy (typowa jesień).


Kręcenie po lesie.
Dziś 1 listopad. Dzień wolny, więc postanowiłem wykorzystać na małe szwendanie się po okolicznych lasach. Wbrew wszystkim ja nie pojechałem na cmentarz. Na szczęście nie mam jeszcze w swoim mieście nikogo bardzo bliskiego (aby jak najdłużej). Byłem za to wczoraj. Niby planowałem, ale nie chciałem przepychać się z rowerem między alejkami na cmentarzu. Wybrałem się zatem w las. Miała być ładna pogoda, w tym słonko. A tu ponuro, mgliście i tak deszczowo. No ale pojechałem w długo planowaną trasę, której dawno nie odwiedzałem. A tam miła niespodzianka, bowiem częściowo zrobili drogę szutrową. No ale niestety musiałem wracać, więc dalszą jazdę pozostawiłem sobie na później.
Poniżej trzy zdjęcia z trasy (typowa jesień).








