o mnie

  • '07 r. (BS) - 16550.77 km
  • off-road - 3682.30 km 22.25%
  • czas jazdy - 40d 18h 23m
  • avg. - 16.92 km/h
  • od'94-09.14 - 30.120 km
  • moje pełne statystyki

  • Rowerowe Kielce



  • baton rowerowy bikestats.pl


    Moje skromne rekordy (max):
    rocznie - 3.601 km ('12)
    miesięcznie - 558 km (VIII'12)
    dziennie - 161 km ('01)
    Vmax. - 71 km/h ('07)

    wykresy roczne

    Wykres roczny blog rowerowy Robert.bikestats.pl

    linki

    szukaj


    Witam wszystkich free counters Zapraszam ponownie.

    Pogoda w Kielcach

    Dzień minus “któryś tam”.

    Czwartek, 4 lipca 2013 | dodano:04.09.2013
    Dst.:17.29Off-road:2.40 Czas:00:50Avg:20.75
    Vmax:20.50Temp.: HRmax:(%)HRavg(%)
    Cal:kcalALT: 80mBike:GT

    W ramach przygotowań do wyprawy, jazda do sklepu po brakujące "szpeje".
    Tym razem przygotowania zaczęły się dość późno. Szykowanie do poprzedniej wyprawy “Mazury 2012” zaczęły się nieco wcześniej. W tym roku bowiem długo nie wiedzieliśmy, czy nasze zamierzenia wypalą. Długo trwały rodzinne dyskusje i rozstrzyganie innych planów wakacyjnych. W końcu jednak zapadła decyzja, że jedziemy. Podanie zostało rozpatrzone pozytywnie i otrzymaliśmy pozwolenie.
    Plan przejazdu generalnie miałem opracowany. Wschodnia cześć wybrzeża wydaje mi się trudniejsza do zaplanowania i pokonania, ze względu na konieczność omijania choćby jednostki wojskowej za Jarosławcem, czy parku narodowego. Sprawia to, że pojedyncze dystanse robią się długie do pokonania (jak dla 11-latka). Jednak mniej więcej plan trasy opracowany został optymalnie (wg mnie oczywiście). Niestety, jadąc mimo wszystko jeszcze z dzieckiem, nie moglem jechać "na żywioł" i plan musiał być. Ogólny chociaż, ale musiało coś być wyrysowane na mapie, choćby dlatego, że cała trasa kontrolowana była z domu przez resztę rodziny.
    Tym razem obiecałem sobie, że już lepiej przygotuję się do tej wyprawy. Miałem kupić niezbędne rzeczy, ale jakoś tak znowu wyszło, że kolejny raz musiałem udać się do swoich kolegów "na pożyczki", za co serdecznie im dziękuję. Jedynie namiot udało mi się zakupić nowy, duży i może ciężki, ale jestem z niego zadowolony.
    Trasa tegorocznej wyprawy wydawała się bardziej karkołomna, głównie ze względu na operacje dojazdu do miejsca startu wyprawy. Plan zakładał, że samochodem dojeżdżamy do Gdyni, tam w pociąg do miejscowości Sławno, a dalej prolog już na rowerach do Darłówka. Na Mazurach można było zrobić koło, a morska linia brzegowa niestety to uniemożliwia.
    A więc w drogę ....
    Przygotowania do wyjazdu © Robert

    komentarze
    Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

    Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

    Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa wiata
    Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]



    kategorie

    mój "sprzęt"

    GT 24679 km
  • od '99-09.14 - 24.663 km
  • znajomi

    wszyscy znajomi(9)

    Wyniki mojego syna: button stats bikestats.pl

    archiwum